Jesień
Przybiegła panna w butach ubłoconych.
Płaszcz ma przemoczony,
włosy potargane przez wiatr.
Korale zdobią jej szyję.
W dłoniach trzyma owoców pełen kosz.
W progu stanęła i wita się.
Na tron spogląda złotymi liśćmi wymoszczony.
Jej czas nastał.
Piękna to kròlowa jest,
o licu czerwonym.
Komentarze (2)
Kolejne dzieło na poziomie ludzia z kasztanów. Ciekawi mnie klucz debilizmu w dobieraniu tak pospolicie przeeksplorowanych słów poetycko odnośnie jesień. Daro oszukujesz się jak uważasz że powinieneś to publikować, a jeszcze bardziej ze ktoś przy zdrowych mógłby to pochwalić
Dziękuję Anastazjo, ty jedna o mnie pamiętasz, jaka ładna buźka i ten nosek, cudownie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania