Jesień

Po ulicy suną liście

Wiatr je nosi lekkomyślenie

Lekko lecą w siną dal

Choć trzymają w sobie żal

Są kolorów różnorakich

Różnych, lecz nie byle jakich

Każdy z tych w istocie liści

Marzy, że sny kiedyś ziści

Każdy inny, choć w teorii

Wspólnych pragną alegorii

Wszystkie liśćmi nazywane

Rzadko są zauważane

My dziwacy, my artyści

Tak podobni do tych liści

Też nas wiatr po drodze niesie

Też nie widać nas w tym świecie

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania