jesień.
jesien przedziera sie przeze mnie
przez moje ciało pełne niedoskonałości
przez moją głowę wiecznie zmeczona
leci samotna lza lecz nie na długo
gdy morze lez wycieka spod mych powiek.
wtapiam się w ten czas
ktory trwa wieczność
a nieporozumienia stają sie niekończące.
czuje sie jak w klatce kolorowych liści
oraz pachnącego rześkiego deszczu .
niepozorna pogoda lecz potrafi zrobić krzywde
niczym poparzenie czarną gorzką kawą
w mglisty poranek.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania