Jesień jest mniej straszna kiedy patrzę w twoje oczy

Znowu odlatują ptaki,

jesień przyszła jak co roku.

Wiem, że za moment przykryje mnie melancholi ciężki kurz.

 

Żegnam się z nimi

patrząc wysoko w niebo,

choć tak naprawdę

to mnie inną zastaną już.

 

Nie wiem czy będę tęsknić,

w tym momencie

wszystko zaciekle mnie smuci.

Perspektywa nowej wiosny

wydaje się tak odległa,

jak ciepła lipcowa noc

co taka sama nigdy już tu nie wróci.

 

I tylko w twoim czułym spojrzeniu

ciągle tańczą promienie słońca.

Gdy patrzę tak na Ciebie,

myślę nieśmiało:

co mi straszna ta jesień,

w twoich oczach nawet przez nią potrafi przebić się wiosna.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu

    Ujęło mnie szczególnie zakończenie, ostatnie 2 wersy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania