Jesień jest mniej straszna kiedy patrzę w twoje oczy
Znowu odlatują ptaki,
jesień przyszła jak co roku.
Wiem, że za moment przykryje mnie melancholi ciężki kurz.
Żegnam się z nimi
patrząc wysoko w niebo,
choć tak naprawdę
to mnie inną zastaną już.
Nie wiem czy będę tęsknić,
w tym momencie
wszystko zaciekle mnie smuci.
Perspektywa nowej wiosny
wydaje się tak odległa,
jak ciepła lipcowa noc
co taka sama nigdy już tu nie wróci.
I tylko w twoim czułym spojrzeniu
ciągle tańczą promienie słońca.
Gdy patrzę tak na Ciebie,
myślę nieśmiało:
co mi straszna ta jesień,
w twoich oczach nawet przez nią potrafi przebić się wiosna.
Komentarze (1)
Ujęło mnie szczególnie zakończenie, ostatnie 2 wersy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania