jesienna opowieść
liście spadające na ziemię
kolorowe sny dziecka
rozproszone barwy światła
niezapomniany obraz
babie nici letnich małych pająków
ptaki odlatujące z drzew na skrzydłach
muchomory ukryte pod liśćmi
pokryte suchą trawą
suche jak zmarszczki
na rękach starca
mimo złej pogody mijających lat
nie zgubimy wzajemnej drogi
Komentarze (4)
Yaro🙂
Może dlatego, że kocham wszystko to, co wiąże się z jesienią... ton Twojego wiersza i parę 'elementów' - bardzo w moim guście.
Pozdrawiam.
Dziękuję z pozdrowieniami:)
Prosto, ale ładnie, nostalgicznie.
Dziękuję za komentarz. Lubię tak prosto i ze spokojem:) Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania