Jesiennych dar

Jesień liściem się złoci

Kasztanem miło z drzewa rzuca

Wolą swą daje wilgoci

Zapachem lasu wypełnia płuca

Daje nam myśleć całkiem w spokoju

Spływają wspomnienia stare i myśli nowe

Wciąż narastają etapy samorozwoju

Wspomagają je świeże kompoty owocowe

Dusza goreje leśną wyprawą

Kilometrów przebyłem dziesiątki całe

W inny świat to było przeprawą

Ujrzałem widoki oczywiste i doskonałe

Na horyzoncie majaczyły miasta wieże

W nim jesienny skarb ukryty bezpiecznie

A w jego zdobycie jak nikt inny uwierzę

Ten słodki dar mogę wyczekiwać wiecznie

Takie właśnie rodzą się tej pory roku dary

Wyróżnia je wdzięk i uroda wyjątkowa

Warte są one każdej największej ofiary

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Canulas 10.03.2018
    Mieszane uczucia.
    Wersy dobre, trafiają też na te słabsze. Potem znowu coś fajnie ujęte, itd.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania