Jeśli A i B są białe, to B nie może być zielone, a nawet, dla niektórych, krwisto błękitne.

"Wiadomo, ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie"

Leon X.

 

Jest wielkie święto

w dzień grudniowy,

to Boże Narodzenie,

boski bóg się narodził

a z nim ludziom zbawienie.

 

Nim wygaworzył mama i tata

od trzech oturbanionych gości

na dary się załapał

którzy, że bogiem on,

nie mieli krzty wątpliwości.

 

Płynęły lata

aż nadeszła

ta chwila upragniona

w której pod hufnalami

narodzony bóg

obiecująco skonał.

 

Tyle zimowo - wiosennej

bajeczki

o jakiej mówił

watykański generał

w której

nieśmiertelny bóg

trzy godziny umierał.

 

A może w to,

nie boże narodzenie,

dziewczynka powiła

bękarcie nasienie?

~~~~~~~~~~~~~~~~~

a ja ..

nie ufam tobie Jezu w takim wydaniu

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Ireneo od chwili usiłuję sobie wyobrazić ten kolor- krwisto błękitny … i mimo starań nie mogę🤭😉a podobno mężczyźni nie znają się na kolorach…czasem amarant dla nich to coś niewyobrażalnego a tu takie zestawienie😉… dobrej nocy- byle nie krwisto błękitnej 🤭

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Aaa i zatrzymała mnie końcówka 😉 w jakim wydaniu zatem ufasz?😊

  • ireneo 3 miesiące temu

    Bern...
    nie "naprutych i naćpanych" jak ten co to w stylu - "zabili go i uciekł"
    Urodził się jako bóg. Bogowie są bez systemu ochronnego jakim jest ból. Co ma ten ból sygnalizować, jeśli są niezniszczalne wieczni.
    Parę miesięcy po "bóg się rodzi" okazał się przebierańcem za boga jeśli i cierpiał i umarł.
    Jakim to sposobem Świat wytrzymał bez boga trzy dni?! A wytrzymał. Jeśli tak to po jakiego ...potrzebny ten bóg i jego świta. Dał świat radę trzy dni da radę i te pozostałe mu trzy miliardy lat do wypalenia się Slońca.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    ireneo dobrze że się nad tym zastanawiasz, drążysz i myślisz… to świadczy o otwarciu się na tematykę religii i wiary w ogóle. Na całe szczęście nie należysz do grona osób , które swoje wiersze zawęziły do hymnów pochwalnych Boga śpiewanych od rana do wieczora. Dla mnie to moherowa postawa, która odrzuca inny sposób myślenia, inne spojrzenie… sama też mam czasem wątpliwości, ale to ludzkie. Trzeba poszukiwać, czasem wątpić ale być w tym wszystkim naturalnym i przede wszystkim wyrozumiałym i tolerancyjnym. Udanej soboty😉

  • ireneo 3 miesiące temu

    Bernadetta12345
    Dziękuję, wzajemnie😃, ale udana sobota chyba przeloży się na pracowitą niedxielę, bo ponoć handlowa więc będę robił za - "Janie tam, teraz tam", etc.
    A co do boga, to wcale mi nie wadzi. Różni myślący inaczej, fanatycy, już tak.
    Podobnie jak Einsteinowi, który utożsamiał boga z naturą, prawami fizyki oraz harmonią wszechświata, "a nie z istotą wyższą, która nagradza lub karze".

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Ireneo no właśnie ten fanatyzm jest najgorszy. Nie tak uczy Kościół moim zdaniem… i tu ja wyczuwam sprzeczność, ona rodzi wątpliwości i koło się zamyka. No cóż moherom mowie stanowcze nie😉ale zgodnie z moim podejściem do religii życzę im wszystkiego dobrego… mimo wszystko😉Nie przepracuj się tam zatem i ciesz z pięknej wiosny😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania