,, jeśli nie widziałeś sześcionożnego psa"
To nie ma znaczenia
Spotkałam go na spacerze powiedział do mnie
- masz stare oczy kobieto
Potem patrzyłam jak sika na drzewo i uśmiechałam się
jego cztery nogi drżały a dwie unosiły go w powietrzu
Nikt nie zwracał na nas uwagi
poszliśmy razem w inne krzaki on nadal unosił łapy
przyniósł kij który rzucałam mu daleko
Wracał aby spojrzeć w moje oczy sprawdzić
czy nadal istnieję
było nam dobrze i nikt nas nie widział
wśród ulic miasta które oślepia neonami
Country Fair Charles Simic - 1938-
Komentarze (10)
Niedoceniane niezwykłości. Ładne ujęcie codziennej znieczulicy.
Dotarłam do inspiracji.
Twój piękny. Coraz bardziej lubię Cię czytać.
W chaosie nowoczesnego życia można odnaleźć coś niezwykłego i prawdziwego
Oni nie wiedzą, a on - owszem
jak i którędy do mnie dotrzeć... :)
Świetny.
Dziękuję, zobaczyliście tak wiele w tym tekście.
Lubię go. Pomaga mi akceptować siebie i wiele innych rzeczy. Ale na krótko. Jakoś ciężko z tą akceptacją 🙂
Bardzo.
A ten moment
"Wracał aby spojrzeć w moje oczy
sprawdzić czy nadal istnieję" jakoś tak mnie porozczulał.
Czuje się miłość do zwierząt i delikatność autorki.
Do słowa: nadal. jest idealny dalej rym mi przeszkadza i ostatnie zdanie, kto oślepia?
Czuję że mogłabyś być moja inspiracją, po twych wierszach przelatuje przeze mnie motyl... Ale jestem dziś tak zmęczona... Czegoś tu brakuje, może jakiejś przyżywanej historii miłosnej w tle żebym poczuła siłę...
Miałam coś Tobie stworzyć, ale tak bardzo nie mam mocy... Coś o leczeniu słowem wolności i wierze...
Lecz potem znów nastał świt, a świat okazał się tym samym...
Wyciągnęłabym rękę do swojej nowej siostrzyczki ale na deszczu skurczyło mi rękawy ;''[
Dla mnie wystarczy że potraficie mnie odczytać lepiej, niż ja sama siebie. A bycie inspiracją to jakby zaszczyt. Dziękuję 🙂 Mojra przecież Twój komentarz już brzmi jak wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania