jeśliś jest
poszukujesz na szczytach i w porannym śpiewie
znajdujesz moje curriculum w sklepieniu katedr
mirażach synaju tymczasem jestem tuż tuż
w uczynku nagannym rękach po jałmużnę
w przelocie ruskiej rakiety nożu w brzuchu
u alberta na zupce zagubionym dzieciaku
w maszynie piorącej sutanny
Komentarze (7)
Curriculum w sklepieniu katedr – extra. Maszyna piorąca sutanny też.
Czasem konfesjonał określa się mianem pralki.
Pozdrawiam ?
Super tekst, może lekko do dopracowania .zostawiam 5
Aha, nie odpowiadasz na komentarze. To więcej komentować nie będę ?
Wyraziłeś opinię, nie było pytań, to uznałem za temat zamknięty
sekator, nie mam żadnego interesu w wyrażaniu opinii. Nie odpowiedziałeś na pozdrowienie, więc temat jest rzeczywiście zamknięty.
Trudny wiersz... czytałam kilka razy. Jakby żalem podszyty tekst, że Bóg jest daleko, wysoko a nie przy ludziach, którzy Go potrzebują... nie zgadzam się z taką treścią. Wystarczy zawierzyć Bogu, a będzie robił z nami cuda...
Możliwe, że źle odczytalam, pewna nie jestem, bo jak zaznaczylam trudny jest ten wiersz.
Martyna, bóg właśnie robi z nami cuda vide wojna w Ukrainie ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania