jeśliś jest

poszukujesz na szczytach i w porannym śpiewie

znajdujesz moje curriculum w sklepieniu katedr

mirażach synaju tymczasem jestem tuż tuż

 

w uczynku nagannym rękach po jałmużnę

w przelocie ruskiej rakiety nożu w brzuchu

u alberta na zupce zagubionym dzieciaku

w maszynie piorącej sutanny

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Pobóg Welebor ponad tydzień temu
    Curriculum w sklepieniu katedr – extra. Maszyna piorąca sutanny też.
    Czasem konfesjonał określa się mianem pralki.
    Pozdrawiam 🙂
  • Kiro ponad tydzień temu
    Super tekst, może lekko do dopracowania .zostawiam 5
  • Pobóg Welebor tydzień temu
    Aha, nie odpowiadasz na komentarze. To więcej komentować nie będę 😃
  • sekator 6 dni temu
    Wyraziłeś opinię, nie było pytań, to uznałem za temat zamknięty
  • Pobóg Welebor 6 dni temu
    sekator, nie mam żadnego interesu w wyrażaniu opinii. Nie odpowiedziałeś na pozdrowienie, więc temat jest rzeczywiście zamknięty.
  • MartynaM 6 dni temu
    Trudny wiersz... czytałam kilka razy. Jakby żalem podszyty tekst, że Bóg jest daleko, wysoko a nie przy ludziach, którzy Go potrzebują... nie zgadzam się z taką treścią. Wystarczy zawierzyć Bogu, a będzie robił z nami cuda...

    Możliwe, że źle odczytalam, pewna nie jestem, bo jak zaznaczylam trudny jest ten wiersz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania