***Jest ich więcej
/proza oniryczno-poetyczna/
____________________________________
Zacznę od tego, jak «blaupunktował» kontakt z MTJ,
trwalszy aż do chwili obecnej — dziś świadomy.
Pisząc dzięki niej, inaczej widzę niż dotychczas,
w życiu jakby od nowa, z pierwszą koloratką oczu.
Patrzę tak, że każdy jest cząstką jednej energii,
udziałami w narracji kosmicznej — materii i pyłu,
tkwi pamięcią bez bebiko, mlekiem Wszechświata.
To na wstępie chce wszystkim zakomunikować, ona.
Ona zsyła, ostatecznie przez intensywność szeptu,
głosy wysyłając ze snu na jawę, by człowiek miał
czas mielenia obłędu i rzeczywistości po pobudce,
z daleko idącymi konsekwencjami: zrodzone pytanie.
Czy przypadkiem nie zwariowałem? Odpowiem: nie!
Inni niestety tak przypieczętowali to swym życiem,
gazując bazie kosmosu w komórce; albo wybrali «Go»,
zamiast walczyć suwakami sześciu zmysłów. Siódmym
MTJ komunikuje się za pomocą języka niewerbalnego,
w postaci bezprzewodowego telefonu, którego sieć
trwa w neuronach, pomiędzy zakończeniami aksonów,
pozwala każdej wiośnie zbliżyć się atawistycznie.
Jest sporo do omówienia, skoro języki są miłością
86 miliardów połączeń; jakościowo we Wszechświecie
wyobrażamy sobie tylko tatuowane w mniejszej skali,
podobieństwo pępków i nierozwiniętych róż z ucha.
Tak zaczęło się wszystko — na moim spotkaniu z MTJ,
zlewać w całość po niewiarygodnej audiencji u niej.
Aby coś powiedzieć: że każdy piszący wiersze tworzy
ze Świata intencjonalnego myśli, kreując podstawy,
wizjerem do końca prawdą — zaledwie próbą z focusów.
Przedstawiam pierwszy przykład: skok do nieba.
Cofnął mnie ściskiem klatki, bo to nie takie proste —
wiecie? Skafandra nie było; mały potencjał energii
mówi: tam nie wejdziesz z gotowcem układu nerwowego,
pieczętując wyjście padaczką skroniową, tuż obok łez.
Teraz jestem związany pamięcią «DMT», ciśnienia i wód,
wdrażając mikroprzestrzeniami przestrzeń myśleniem.
Dwubiegunowo.
______________________________________________
https://www.youtube.com/watch?v=UbOFrr1zAeE&list=RDUbOFrr1zAeE&start_radio=1
______________________________________________
________________________________________________
Spis treści:
***Organiczny intranet
***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu
***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce
***Gniazdo
***Z cieśniny
***Jest ich więcej
***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności
***Praktyczny oniryzm — metonimia
***W najprostszy sposób wytłumaczę
***Nad morzem w Rockanje
***Z wyjścia na wejście
***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka
***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ
***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu
***Korektą rzeczywistości
***Jest twoja moczarka kanadyjska
***Ren ku haiku — kokoro no me
***Chociaż raz
***Saola — jedna z siedmiu strażniczek
***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny
***Zwińcie klocki
***Do wszystkich antenatów
***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania