Jest taki ogród poetów u Pana Boga

Zygmunt Jan Prusiński

 

JEST TAKI OGRÓD POETÓW U PANA BOGA

Mojemu kumplowi Przemysławowi Gintrowskiemu

 

Zostałeś zaproszony Przemysławie

nie chciałeś wszak bo nie skończyłeś ostatniego dzieła -

kto za ciebie dokończy?

 

Zatem nic się nie kończy a dopiero zaczyna

i po tobie coś się zaczyna -

może w dniu śmierci narodził się nowy poeta?

 

Opijają poeci elegie w knajpach

ci przed którymi droga świeci z nieba -

ich wrażliwość to jak rosnące drzewa z uczuć ziemi.

 

Umarli nie są umarłymi

dopóki żyją w naszych sercach.

 

Cmentarze są tylko przystankiem...

Pamiętam dzielnicowy stary cmentarzyk w Monachium.

 

To niczym park dla żywych -

tam babcia z wnuczkiem na spacerze

a i zakochani na ławeczce - i ja tam byłem

pisałem wiersze dla Józefa Mackiewicza.

 

Naszą misją jest to

że uczymy się przychodzić i odchodzić...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania