Jestem
jestem jak ryba
wyrzucona na brzeg
gdzie chodzi samotny wilk
z głębi lasu
słychać cykady płacz
nade mną
małymi krokami
zbliżam się do raju
jestem jak ryba
wyrzucona na brzeg
gdzie chodzi samotny wilk
z głębi lasu
słychać cykady płacz
nade mną
małymi krokami
zbliżam się do raju
Komentarze (73)
Wiersz o samotności i o klęsce. Bardzo pesymistyczny, ale dający do myślenia czytelnikowi. Ciekawa forma. Pozdrowienia!
Wracamy do depresji! :D Dziękuję i również pozdrawiam!
Litania...
No niestety...
Skryty co Tobie do łba strzeliło, żeby tak dennie napisać?
betti dennie pod względem tematu czy tak ogólnie?
Skryty ogólnie. Myśl może dobra, ale te powtórzenia są do bani.
betti czyli zmienić te "jak" i "które"m
Poza rybą, reszta za słaba, żeby coś z tego wiersza wynieść.
Niestety, nie wyszedł ten wiersz, dziękuję za komentarz
Jak lew, który przegrał bitwę - całkiem mi się widzi
Cieszę się z tego powodu :-)
Jakby wywalić dzika i cykadę byłoby spoko, trzykrotne wypowiedzenie podobnej myśli na różnych przykładach.
Dzik i cykada to nie jest (przynajmniej ne miała być) ta sama myśl
jestem jak ryba wyrzucona przez morze
gdzie samotnie kroczy wilk - coś w ten deseń
Raczej, nie o to mi chodziło
Znaczy ten wilk i ta ryba miały dwa inne stany opisywać
Wilk na plaży?
Szudracz jeśli plaża jest blisko lasu, to możliwe
Skryty a jaka jest różnica?
betti
Ryba wyrzucona przez morze - odrzucany przez środowisko
Samotny wilk - bycie za słabym, żeby należeć do grupy
Skryty Pewnie nie raz ktoś spotyka samotnego wilka.
W takich miejscach jak plaża.
Jest to możliwe, nie mówię, że częste
Skryty za każdym przykładem kryje się samotność czyli te dwa odniesienia mają dużo wspólnego, prawda?
betti pod takim względem... Dobra, mój błąd
Skryty przytaknij Szudracz i będzie po sprawie
Skryty Wiem :)
betti Nie wymagam, żeby się ze mną zgadzał.
Skryty lew, który przegrał bitwę też czuje się samotny, niepotrzebny, prawda? z dzikiem, który ucieka by żyć jest podobnie. Rozumiesz teraz o co mi chodzi?
betti tak, teraz rozumiem, bardzo dziękuje za wyjaśnienie :-)
Skryty to teraz pisz od nowa ten wiersz. Myśl dobra.
betti a co myślisz o zostawieniu po prostu fragmentu o rybie i wilku?
Skryty z tym powtórzeniem nie będzie dobry, pomyśl jak inaczej zapisać, by podobnie brzmiało...
Wilk od końca to - K l i w(f) A to w wymowie, ma związek z morzem.
Dekaos Dondi wygrałeś
betti a teraz?
jestem jak ryba
wyrzucona na brzeg
gdzie chodzi samotny wilk
z głębi lasu
słychać cykady płacz
nade mną
tylko to za mało, zostaw jakąś nadzieję, na odrodzenie
Andrzej, więc im więcej enteru, tym lepszy wiersz?
5 słów, ale napisane na całą kartkę, to jest sztuka przez duże SZSZSZSZSZS.
och, tyle mądrości...
Andrzej!!!!!!
genialne!!!!!!!!
Jak tych dwoje poszło, to ta przyszła... i pierdoli jak potłuczona.
Andrzej!!!!
yuppi!
betti A teraz?
jeszcze ta ryba ok, ale cykada ofiara, sorry, ale nie bardzo...
Może krokami, skokami to jakbyś był radosny... i może zbliżam?
betti tymi skokami, to mi chodziło o taką skaczącą rybę bez wody
Skryty a jesteś rybą?
betti w tym wierszu tak xD
Skryty napisałeś ''jestem jak ryba'' czyli zastosowałeś porównanie, więc nie jesteś rybą tylko tak się czujesz, chyba.
betti nie no, pływać nie umiem, więc nią nie jestem. Tamto to taki żarcik był ;)
Moim zdaniem koniec powinien być ani pesymistyczny ani optymistyczny np: czy ofiarą zostanę?
Bardzo dobra rada od DD, zastosuj.
betti a może na końcu "czy jednak zdążę"
Skryty jesteś młody, zdążysz.
betti czyli jednak nie pasuje?
Czy taki żarcik sytuacyjny?
Skryty a może '' czy otworzą?''
betti czy będę godzien?
Skryty będziesz, bo się starasz.
ide spać, Ty zrób to samo. Jutro będzie świeża myśl...
betti proszę Cię, nie używaj sarkazmów o 24
Okej, dobranoc ^^
"jednak
czy otwarte będzie
kiedy u bram stanę"
Co o tym myślisz?
Skryty tu już popadasz w patos...
Dobra, to niech będzie "czy otworzą"
małymi krokami
zbliżam się do raju
czy otworzą
Po jaką cholerę Ci ta ofiara?
jestem jak ryba
wyrzucona na brzeg
gdzie chodzi samotny wilk
z głębi lasu
słychać cykady płacz
małymi krokami
zbliżam się do raju
czy otworzą
Ja bym tak zapisała.
Akurat włączyłem. A ja bym wywalił - czy otworzą - bo to się kojarzy z jakimś cieciem, co pilnuje wejscia i jak nie dostanie w łapę, to nie wpuści.
małymi krokami
zbliżam się do raju
I tak zostawić. W dopowiedzi: Czy się zbliżę i wejdę, czy polegnę w drodze.
Dobrze, DD radzi.
Dziękuję za pomoc ^^
Witam
"z głebi lasu" - głębi
Bardzo okrojony wiersz, spisany w bardzo prostej formie.
Osobiście lubię "głębsze" treści, ubrane w przymiotniki - ale to oczywiście tylko mój gust i odczucia, bo ważniejszy jest sens, przesłanie i emocje, jakie utwór niesie ze sobą. A ten sporo wyraża. Droga od delikatnego smutku do nadziei.
Pozdrawiam :)
Czasem prostota jest dobra. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!
Czytałem wcześniejszą wersję, nie była taka zła, teraz trochę jakby "sucha", choć zamysł ciekawy.
Teraz jest bardziej spójny. Dziękuję za komentarz!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania