Jestem
stworzenie idealne zakryte
kocem
mroczny pokój nieopodal
gór
kochanie - modlisz się tak słodko
dlaczego nie pójdziesz do łóżka?
nie przykryjesz kołdrą trosk?
pozwól że ci pokażę
obraz pustego nieba
moment próżnej ekstazy
krążący co noc
uwierzyłaś w słowa ułożone
na półce
stworzyłaś najlepszą wersję
egotycznej materii
dlaczego dzwonisz do taty?
nie wierzysz dość mocno?
pozwól że ci pokażę
obraz pustego nieba
moment próżnej ekstazy
krążący co noc
jesteśmy stworzeni na podobieństwo
poranek nagości tłumaczy
złożoność
dlaczego nie możesz przestać?
nie potrafisz zapukać?
blisko pustego nieba
raju naszych dusz
blisko wzajemnego uniesienia
w pustym niebie
Komentarze (9)
To jest wartościowe, więc zostawiłem 5, ale z komentarzem ciężko. Na dobrą sprawę zaryzykowałbym, że chodzi o antropomorfizm. To znaczy, że człowiek nadaje sensy materii, która tego sensu nie ma. Cała metafizyka to urojenia ludzkiego mózgu. Z drugiej strony, chętnie bym posłuchał Twojego wyjaśnienia, bo mi nie gra moja interpretacja w zestawieniu z dwoma ostatnimi zwrotkami. :P
O kurczę. Nie pamiętam, że tak świetnie pisałeś. No, naprawdę bardzo zacny wiersz.
Dla mnie to bardziej upadek wiary, może żal, że Bóg nie pomaga, kiedy źle {puste niebo}. Strasznie smutkiem, rezygnacją wieje.
A wiersz dobry.
Mnie się podoba. Czytałam już coś Twojego, ale ten wiersz wydaje mi się zdecydowanie najlepszy.
Mnie się tyż podoba. 5 gwiazdek dla autora.
nie za dużo tego pustego nieba ?
Misiu, czyli jak rozumiem, stosujesz taktykę - pochwała za pochwałę, krytyka za krytykę. Zacnie.
Nie, nie za dużo. ;)
Johnny2x4 to nie jest krytyka tylko zapytanie czytelnika
człowieku ogarnij się
według mnie za dużo zwłaszcza,że niebo wcale nie jest puste
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania