Jestem anonimowym trollem
Niepijący, piszę teksty, starając się unikać
porównań do tych nie do podrobienia.
Czytając innych użytkowników tej drogi,
czuję się jak w swoim pierwszym maluchu
za kimś jadącym z przeładowaną przyczepą
do chrztu, na wesele albo z pomocą ginącej planecie małp.
Nie wyprzedzisz, na podwójnej ciągłej,
czołówka nie ma fizycznego sensu.
Nerw bierze, kiedy pędzę do porodu
zagrożonych wspomnień, a inny ciapek,
z doczepionym pługiem wjeżdża na śpiącą
na łące rusałkę.
Orzesz w dupę-
krzyczy posiadaczka kolekcji małżeńskich motyli.
Komentarze (15)
Jesteś trollem... i jeszcze anonimowym, a to ci nowina... w życiu bym nie pomyślała.?
Tak już masz z tym myśleniem.
A ty jak masz?
Właśnie pokazałaś jak się odchodzi od omawiania tekstu. Która to czynność mało kogo interesuje.
A też "myślałam", ze nawiązuję do tytułu... jak to się można mylić.
Lepiej już unikać...
Lepszy wiersz od jakieś 80-90 procent wierszy które tu czytałem
Bardzo podoba mi się myśl zawarta w pierwszym zdaniu
Pointa rozczarowanała, takie erekcjato jak na moje
Z pomocą ginącej planecie małp?? Dziwnie to brzmi. Ale może tak ma być. Różnimy się widać językami:)
Poczytalam kilka twoich tekstów ostatnio. Sprawiasz prawdopodobnie się mylę ale sprawiasz jako autor a może to Twoj bohater liryczny sprawia wrażenie że nie lubi kobiet. No takie odczucia. Być może się mylę. Oby. Choc...
c
Gdybym nie lubił, napisałbym np.
ginącej planecie ślubnych małp w koronie wielkiej lipy
Wybacz juz zrozumiałam tę ginącą planetę. Jest okej
spokolandia.
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej ma fizyczne uzasadnienie jesli jedziesz nie do porodu, a na ojom a kierowca karetki ma wlane.
ale kuźwa nie jadę - jest to napisane
Grain
Mimo to uzasadnienie jest.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania