Jestem sam
Jestem sam mój Boże.
Ja i wielkie morze.
Ja siedzący na grobie.
Myślący, że usłyszę cokolwiek.
Ja samotny na świecie.
Ja com ogłuchł na świerszcze.
Idący cmentarzami.
Otoczony lustrami.
Witany wyłącznie echem.
W miejscu, gdzie wiatr szumieć nie chce.
Gdzie fale przestały się rodzić.
Z którego nie da się oswobodzić.
Marzeniem jest być jak para.
Co by z ziemskiego padołu wyparowała.
O ziemskich troskach zapomniała.
I nigdy nie byłaby sama.
Gdzie w lewej ręce trzymałbym księżyc.
A w prawej wszystkie gwiazdy.
Gdzie byłbym strzałą Oriona.
Już zawsze otoczony gwiazdami.
Jednak samotność jest ceną za życie.
W miejscu, gdzie śmiercią w świecie jest życie.
Bo brama i droga jest jedna.
A jedyne, co muszę to czekać.
Komentarze (5)
samotność to stan duszy
To strach przed odpowiedzialnością
za niepowodzenia we wspólnym życiu.
Nie zaspokoisz pragnienia w upale
jak nie napijesz się wody.
Nikt decyzji nie podejmie za ciebie.
r, bardzo mi się podoba Twój komentarz pod tym wierszem!
W tekście chciałem przedstawić odczucia osoby która nie pasuje w miejscu w którym jest. Dlatego przedstawiłem je jako martwe i puste. Wiadomo że podczas upału szuka się wody, ale jak tej wody nie ma to szuka się cienia, a jak nie ma cienia zostaje mu czekać aż niebo pokryją chmury i fantazjować o uldze którą przyniesie cień. Samotność to po części siedzenie w garnku który powoli cię gotuje.
Nadal dziękuje bardzo za interpretację z twojej strony.
"com ogłuchł", a nie "co ogłuchł";
"szumieć", a nie "szumić";
"byłaby" piszemy łącznie;
"trzymałbym" piszemy łącznie;
"byłbym" piszemy łącznie;
Dzięki wielkie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania