Jestem skałą.

Myśle sobie czasem, że jestem skałą.

Zimną, nic niewartą skorupą.

Pod którą gotuje się lawa.

Lawa ognistych uczuć.

Zabitych dawno przez świat.

Przez ludzi, i ludziska.

Kochających mocno tak.

Że nóż w serce, wbili z bliska.

Tylko po to bym przestała.

Przestała walczyć o swoje.

I zamiast cieszyć się życiem.

Dzieliła z nimi trudy, i znoje.

Ale skoro pod skorupą.

Kryje się jeszcze lawa.

To czy może nas pogodzić.

Ugotowana na lawie kawa.

I ja was rozgrzeszę.

Z ran mi zadanych.

Poprostu odzyskam ludzi kochanych.

A ja spadne wam z serce.

Bo skorupa odzyska postać.

I znów będziemy razem.

Pytanie jest jedno.

Czy wy też tego chcecie?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Afraid13 04.07.2016

    Czy pisałaś to o sobie? Ciekawe :)

  • Tina12 04.07.2016

    Nie do końca. Tak mnie jakoś dziś na smutne wiersze naszło.

  • persse 04.07.2016

    Świetnie ci wyszło, choć mogłabym przyczepić się do znaków interpunkcyjnych, bo na przykład ostatnie zdanie jest pytaniem, dlatego powinien być tam pytajnik. Pomimo to wiersz podoba mi się, a dokładniej to co chciałaś nim przekazać :) 5/5

  • Tina12 04.07.2016

    Z interpunkcji kulejej wiem. Ale ciesze się, że sie podoba.

  • Margerita 04.07.2016

    pięc

  • Tina12 04.07.2016

    Dzięki

  • Szalokapel 04.07.2016

    Nic nie warta - niewarta
    Super, taki mocny wiersz. Trafił w mój gust. 5

  • Tina12 04.07.2016

    Dzięki. Już poprawiam.

  • Ten wiersz porusza temat, który ja pokazałem podobnie lecz inaczej w moim "Skaka". Czyli ludzie myślą podobnie, przezywają podobnie, podobnie czują i podobnie cierpią . Głęboki sens z niego bije

  • Tina12 28.06.2017

    Dzięki za odwiedziny

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania