Jestem topniejącą gałką lodów

Jestem topniejącą gałką lodów

Która leży w cieniu drzewa

Sama, powoli zamieniam się

W płynną i ciepłą masę

Rozpływam się w ciszy

I zobojętnieniu a obok mnie

Nie funkcjonują nawet ludzie

Wiatr nie wieje

A ptaki jakby ucichły i zostawiły

Mnie samego ze sobą zamkniętego w sobie

Nie mogę się ruszyć

Mimo wielkich chęci mogę

Tylko dalej topnieć

Na rozgrzanym chodniku pod drzewem

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Piotrek P. 1988 3 mies. temu

    Ten utwór poprawił mi humor. Pasuje tematycznie do okrutnie upalnego lata 2026.

    5, pozdrawiam 🙂

  • Grisza 3 mies. temu

    W sumie masz szczęście - w taki upał nawet mrówki i osy nie przylezą...

  • Bernadetta12345 2 mies. temu

    Nie bardzo rozumiem dlaczego ta gałka akurat leży pod drzewem…😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania