Jestem topniejącą gałką lodów

Jestem topniejącą gałką lodów

Która leży w cieniu drzewa

Sama, powoli zamieniam się

W płynną i ciepłą masę

Rozpływam się w ciszy

I zobojętnieniu a obok mnie

Nie funkcjonują nawet ludzie

Wiatr nie wieje

A ptaki jakby ucichły i zostawiły

Mnie samego ze sobą zamkniętego w sobie

Nie mogę się ruszyć

Mimo wielkich chęci mogę

Tylko dalej topnieć

Na rozgrzanym chodniku pod drzewem

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Piotrek P. 1988 godzinę temu

    Ten utwór poprawił mi humor. Pasuje tematycznie do okrutnie upalnego lata 2026.

    5, pozdrawiam 🙂

  • Grisza godzinę temu

    W sumie masz szczęście - w taki upał nawet mrówki i osy nie przylezą...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania