Jestem umazany czarną mazią, czyli punkt krytyczny
Jestem umazany
Czarną mazią
Duszę się w niej
Moje oczy patrzą
Obojętnie
Na moją zmęczoną twarz
Duszę się
Jestem uwiązanym
Do drzewa psem
Umazany czarną mazią
Duszę się
Chcę szczekać
Ale lina blokuje mój krzyk
Tylko błagam o litość
Jestem umazany
Czarną mazią
Duszę się w niej
Jest żelowa
I ciepła
Duszna
A moje ręce
Przestały walczyć
Upadłem na kolana
Zdesperowany.
Zmieniłem zdanie.
Jestem ptakiem
Który patrzy
Na zachód słońca
I unika śmierci
Od kuli karabinu
A ja odlatuję stąd.
Oddycham.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania