Jestem umazany czarną mazią, czyli punkt krytyczny

Jestem umazany

Czarną mazią

Duszę się w niej

Moje oczy patrzą

Obojętnie

Na moją zmęczoną twarz

Duszę się

 

Jestem uwiązanym

Do drzewa psem

Umazany czarną mazią

Duszę się

Chcę szczekać

Ale lina blokuje mój krzyk

Tylko błagam o litość

 

Jestem umazany

Czarną mazią

Duszę się w niej

Jest żelowa

I ciepła

Duszna

A moje ręce

Przestały walczyć

Upadłem na kolana

Zdesperowany.

 

Zmieniłem zdanie.

 

Jestem ptakiem

Który patrzy

Na zachód słońca

I unika śmierci

Od kuli karabinu

A ja odlatuję stąd.

 

Oddycham.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania