jestem zagadką

nie pytaj dlaczego

i tak nie odpowiem

 

dziś niebo nachyla się

tracąc równowagę

zamiast poziomu

wybiera pion

 

w mojej głowie

myśli przybierają kształty

ugniatane między palcami

jak miękkie ciasto

 

zamiast powietrza

łapię oddech

 

zanim

odwrócisz lustra

i zetrzesz cienie ze ściany

 

kontur ust

przeglądnie się

w twoich oczach

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania