Jesteś zapachem potu
matko polko
nieomylna wyrocznio czarownico szamanko zakonnico prostytutko
matko współczesnej niedoskonałości
matko niespełnienia
matko żalu pretensji i roszczeń
królowo cieśni nadgarstków
królowo zwyrodnień
królowo dwubiegunowości migren i bezsenności
królowo dramy
ty jesteś zapachem potu krzesłem i autostradą
krwią na dłoniach
strzaskanym kręgosłupem
zbrukanym honorem
zlewnią dla otaczającego szamba
stań na wysokości
wybaw nas od wysiłku wyzbądź się tożsamości
bądź wytrzymała bądź niezawodna bądź doskonała bądź…
nie pytaj, nie wymagaj
pracuj kombinuj gotuj
rosół przyprawiony łzami
smaż kotlety pierz
białe czarne kolor białe czarne kolor
nie czytaj nie myśl wymaż marzenia
przyjmij histerię przyjmij depresję przyjmij ból frustrację i strach
przyjmij alkohol pity w samotności
przyjmij bezsilność
dziękuj za dary
nocą wyj bluzgaj módl się do swoich bóstw
w dzień włóż maskę arlekina
Komentarze (7)
Elegia? Dzisiaj nie jest to już chyba oczywisty schemat - wydaje mi się (mogę się mylić), że wiele matek przyprawia rosół uśmiechem, gotując, kiedy mają ochotę. Tak czy inaczej wiersz trafił w czuły punkt. Mimo braku rymów oraz tego, że wiersz nie jest równy, czyta się go dobrze, zachowuje rytm. Podoba mi się to. Będę pewnie długo kombinował, o co chodzi z krzesłem i autostradą - nie wszystko musi być oczywiste:)
Litania... ale o co chodzi? Matka Polka... z tego tekstu wynika, że to najgorsze, co może spotkać kobietę, a niby dlaczego? Co jest złego w byciu Matką Polką?
Przecież Matka Polka jest symbolem patriotyzmu i poświęcenia...
Poświęcenia! dobrze to ujęłaś. Wiele z nas poświęca karierę, hobby, czasami miłość. Pracuje ponad siły i chociaż się nie żali często kończy się to depresjami i osamotnieniem na starość.
KaMaRo, ale tak żyją kobiety na całym świecie, a nawet gorzej, biorąc pod uwagę Afrykę, Azję, my tak źle nie mamy. Same decydujemy jak chcemy żyć... można bez problemu pogodzić karierę z życiem osobistym, wystarczy pomyśleć, zaplanować...
Uważasz, że te kobiety, które leżą całe życie i pachną, są pozbawione depresji czy osamotnienia?
To tak nie działa...
Mnie się wydaje, że to zależy od natury kobiety. Są takie, co byle co zrobią, a zamieszania przy tym robią tyle, jakby z kopalni węgla wyszły. Po prostu leniwce i narzekają na los, na życie, na ludzi... ale nie na siebie, bo zmienić się za ciężko i po co, kiedy można znaleźć podobne sobie i razem jęczeć od rana do wieczora... Normalne kobiety nie mają na to czasu. I dzięki Bogu...
Grafomanka pewnie że to nie jest takie proste. Inaczej jednak jeśli depresja dopada ludzi samotnych a inaczej jak jesteśmy otoczeni ludźmi a jednak pozostawieni samymi sobie😔
Krzeslo - życiowe oparcie, autostrada - bezkolizyjna, prosta droga do dalszych sukcesów ( dla najbliższych). Dziekuję za komentarz, sprawił mi przyjemność .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania