Jesteśmy wygrani?
Wymień jeden dzień, kiedy wstałaś szczęśliwa.
Bez fochów, krytycznych uwag, trzaskania drzwiami.
Co jeszcze mogę zrobić, byś odeszła w niepamięć.
Milczeć, czy wyzwać od dziwek?
Wciąż pada, ale jest ciepło. Uwielbiam taki czas.
Piję whisky i słucham wiadomości – ta kurewska pandemia.
Moje plany na jutro: nie mam. Obudzę się kacem i zaklnę.
Co ja tu robię?
Kolory życia, bezbarwna miłość, szara zdrada, i ona,
blond dziwka na wczasach. Kto wiedział, że to zrobi?
Ani jej mąż, ani ja. Pewnie daleko mi do casanowy,
ale podobnie jak on, nienawidzę modliszek.
Słabo jeżdżę po wyznaczonej linii, krótkowzroczność
to nie wymówka. A życie wciąż trwa. Czyli co?
Komentarze (1)
Mówią, że nic tak nie zabija miłości jak wspólne życie... coś w tym jest.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania