Jeszcze

Wyciągam jeszcze

klaszczą me ręce

proszę o więcej

 

Padam w fotel czując gorzej się przez chwilę

to nie wygląda za wesoło ale co mi tam

niech żyję!

niech żyję!

coś mówisz do mnie i nawet wspomnę

że chyba ci odpowiedziałem?

moja głowa się nie ruszy nawet odrobinę

skleiła się totalnie i dobitnie

a mi nie odbije?

znów chyba płynę

znów znów chyba płynę

i chyba wszyscy usłyszeli więcej niż powinni wiedzieć

 

Powoli zwlekam się z fotela

zajmuję mi to długą długą chwilę

ale od lustra wracam bardzo szybko

i rozbawiony jestem że tańczyło

niemal dziko

 

Wyciągam jeszcze

klaszczą me ręce

proszę o więcej

 

Czuję napięcie

odpływa wreszcie

unosi z dymem się na wietrze

widzę w twych słowach twych oczach

zmartwienie

możesz się martwić to twoje prawo

tylko

nie opowiadaj nikomu o tej sytuacji

 

Jutro gdy wstanę

spojrzę na portfel

wyszeptam jeszcze

jeszcze

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania