Jeszcze
Wyciągam jeszcze
klaszczą me ręce
proszę o więcej
Padam w fotel czując gorzej się przez chwilę
to nie wygląda za wesoło ale co mi tam
niech żyję!
niech żyję!
coś mówisz do mnie i nawet wspomnę
że chyba ci odpowiedziałem?
moja głowa się nie ruszy nawet odrobinę
skleiła się totalnie i dobitnie
a mi nie odbije?
znów chyba płynę
znów znów chyba płynę
i chyba wszyscy usłyszeli więcej niż powinni wiedzieć
Powoli zwlekam się z fotela
zajmuję mi to długą długą chwilę
ale od lustra wracam bardzo szybko
i rozbawiony jestem że tańczyło
niemal dziko
Wyciągam jeszcze
klaszczą me ręce
proszę o więcej
Czuję napięcie
odpływa wreszcie
unosi z dymem się na wietrze
widzę w twych słowach twych oczach
zmartwienie
możesz się martwić to twoje prawo
tylko
nie opowiadaj nikomu o tej sytuacji
Jutro gdy wstanę
spojrzę na portfel
wyszeptam jeszcze
jeszcze
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania