Jeszcze cztery miesiące ,a.będzie kochanie upragnione sĺońce
Uciekajmy w lipcu.
Tam, gdzie białe domy spływają po klifach jak rozlane mleko, a morze ma kolor Twoich najśmielszych marzeń.
Santorini. Tylko my dwoje.
Ciepły wiatr zaplątany w Twoje włosy, sól na skórze, zachód słońca, który pali horyzont na różowo i złoto. W dzień będę prowadzić Cię boso po rozgrzanym piasku, a nocą ,przyciągać bliżej, kiedy palmy będą szeptać nad nami jak wspólnicy naszej tajemnicy.
Wyobraź sobie swoje urodziny hmm,albo moje;)
Świece na tarasie nad morzem. Twoja skóra muśnięta światłem księżyca.
Moje dłonie, które nie spieszą się nigdzie, tylko uczą się Ciebie powoli, jakby całe Santorini oddychało w rytmie naszego oddechu.
Szampan schłodzony w lodzie, ciepło naszych ciał po całym dniu słońca i ten moment, kiedy patrzysz w oczy i wiesz, że świat mógłby przestać istnieć , bo tu między palmami , a morzem jest wszystko.
Chcę, żeby lipiec smakował Tobą.
Słodko. Słono. Niebezpiecznie romantycznie.
Komentarze (2)
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania