Jeszcze jest jasno
Jeszcze jest jasno, choć blisko północy
Gonitwa myśli, sam nie wiesz o czym
Tworzysz zmartwienia i zamiast pomocy
Dostajesz smutek i zmęczone oczy.
Nad życiem masz złudne poczucie kontroli
Bo byle pierdoła rujnuje Twój spokój
Ma słaby fundament, ledwo juz stoji
Natrętne myśli obrócą go w popiół.
Trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku
Odkładasz w czasie ambicje i plany
Większą część czasu żyjesz w amoku
Nie ważnym rzeczą w całości oddany.
Zakończę ten wiersz tak optymistycznie
Pozwól sobie na niedoskonałości
Zamiast leczyć sie farmaceutycznie
Oddaj im jeden procent całości.
Komentarze (1)
Dużo lepiej,
dodanie pojedynczych sylab (nie proponuję byś sam to zrobił) znacznie poprawi rytm
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania