Jedynie początek mi nie leży. Chyba bym z jego części (diagnoza) zrobiła tytuł, a jako pierwszy wers zostawiła "wywołała wściekłą chęć do życia"
Do tego co potem – podpisuję się pod Szpilką.
Bardzo mi się ten wiersz podoba, choć pierwszy wers zdał mi się twardy, ostry. Miałem wrażenie że nadawał by się jako pierwsze zdanie opowiadania. Jeśli jednak przebrnąłem przez ten wers i czytałem dalej to znaczy że nie był zniechęcający. Więc moje 5. :)
Komentarze (7)
Nuria, bardzo dobry, trafia w serducho ?
Nie lubię pisać o szpitalach, ale cóż...życie. Ważne, że życie...
Dziękuję Szpilko:)
Jedynie początek mi nie leży. Chyba bym z jego części (diagnoza) zrobiła tytuł, a jako pierwszy wers zostawiła "wywołała wściekłą chęć do życia"
Do tego co potem – podpisuję się pod Szpilką.
Rozumiem Tjeri...zawsze coś można pozmieniać, opuścić...
Dzięki za słowo:)
Bardzo mi się ten wiersz podoba, choć pierwszy wers zdał mi się twardy, ostry. Miałem wrażenie że nadawał by się jako pierwsze zdanie opowiadania. Jeśli jednak przebrnąłem przez ten wers i czytałem dalej to znaczy że nie był zniechęcający. Więc moje 5. :)
piliery, bo to tak zwykle jest :) Działamy na przekór, nawet jeśli diagnoza zwala z nóg.
Pozdrawiam:)
Dobre... bardzo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania