Jeszcze pięć minut

Walizka stała przy drzwiach od rana. Obok leżała kurtka, torebka i reklamówka z rzeczami z łazienki.

 

Telefon zawibrował na stole.

 

– Przyjechał.

 

Spojrzała na ekran.

 

– Jeszcze pięć minut.

 

– Będzie czekał?

 

– Najwyżej odjedzie.

 

Siedziała przy stole w samych skarpetkach. Buty stały w przedpokoju. Zrobiłem rano kawę, ale żadnemu z nas nie chciało się jej dopić. Jej kubek był prawie pełny.

 

– Klucze zostaw.

 

– Te od piwnicy też?

 

– Też.

 

Wyjęła pęk z torebki i zaczęła odpinać klucze. Jeden był mały, drugi miał niebieską nakładkę.

 

– Ten jest od skrzynki.

 

– Wiem.

 

Odpięła go i położyła na stole.

 

Telefon zadzwonił. Odrzuciła połączenie.

 

– Zejdę z tobą.

 

– Nie trzeba.

 

– Masz dużo rzeczy.

 

– Dam radę.

 

Poszła do łazienki. Słyszałem, jak otwiera szafkę, potem ją zamyka. Wróciła z gumką do włosów na nadgarstku.

 

– Wszystko?

 

– Raczej.

 

Rozejrzała się po kuchni. Na lodówce wisiał magnes z Helu, a pod nim lista zakupów.

 

– Wyrzuć to mięso. Jest otwarte od soboty.

 

– Dobra.

 

– I zakręcaj mocniej kran w łazience.

 

– Wiem.

 

Wstała i założyła buty. Jeden sznurowała dwa razy, bo za pierwszym razem wyszedł jej za krótki koniec.

 

Telefon znowu zadzwonił.

 

– No już.

 

Wziąłem walizkę. Zniosłem ją na półpiętro i wróciłem po reklamówkę. Stała przy drzwiach w kurtce.

 

– Zostawiłaś kawę.

 

– To wylej.

 

– Mogłaś dopić.

 

– Nie chciałam.

 

Przez chwilę żadne z nas się nie ruszało.

 

Na klatce ktoś trzasnął drzwiami. Potem usłyszeliśmy klakson.

 

Podałem jej reklamówkę.

 

– Napisz, jak dojedziesz.

 

– Dobra.

 

Wyszła na klatkę, ale nie zamknęła drzwi.

 

– Co?

 

– Nic.

 

Stała jeszcze chwilę, patrząc gdzieś obok mnie.

 

– Zamknij, bo ciągnie.

 

Zamknąłem.

 

Jej kubek nadal stał na stole. Kawa była zimna, ale jej nie wylałem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grisza godzinę temu

    Pierwsze wrażenie jest takie, że żadne z nich tego tak naprawdę nie chce...

  • NinjaC

    Chyba właśnie dlatego siedzą jeszcze te pięć minut.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania