jętki
/gdyby można było się wyrwać z tego miejsca,
pospacerować boso po piachu, potem usiąść
na trawie i zanurzyć dłonie w rzece. zniknąć/
dryfuję. staję się małą czarownicą
rekwizytem permanentnego pamiętnika
- rośnie ból!
słodki ból rozprasza się niczym akord
i bezdomnie wpisuje, w to wszystko
pozostanie czułym (nic), bo tylko tam,
można ujrzeć połacie niewidzialnego brzegu.
jakby nie miał prawa, istnieć
w miejscu, gdzie dominuje mgła,
wyciszone muczenie krów i resztki
zapachu siana stają się kruchą ekspozycją
Komentarze (8)
Bardzo mi się podoba. Nie widzę niczego do czego mógłbym się przyczepić. Jest klimat!
Miło Florek choć brakuje czepialstwa :)
Dokładnie. Klimatyczne i z nutką nostalgii.
Pozdrawiam serdeczniucho:)
Zapraszamy do zabawy ze słowem. Jeszcze do pólnocy można napisać wiersz (a nawet jeszcze po -jutro)
Tematy to:
1) Biuro rzeczy znalezionych
2) Ostatni toast
Można poruszać się w jednym temacie, lub w drugim, albo połączyć obydwa.
Liczymy na Ciebie!
Literkowa
Bardzo ładny wiersz. Inspiruje i zachęca wyobraźnię do rozwoju. Dodaje ochoty do napisania własnego utworu.
5, pozdrawiam :-)
Rzeka, pod warunkiem, że długa, szeroka i z mocnym nurtem, jest moją fascynacją. Ale nie dlatego stawiam pięć gwiazdek.
Twój wiersz... czysta poezja. Brawo!
Pozdrawiam, Zingaro.
Przepiękna poezja. Jest ból, światło i ciepło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania