jezioro

po tylu latach

najpierw wraca

nie twarz

nie imię

tylko zapach

mokrych sosen

i dymu

co wieczorem

wchodził w sweter

na biwaku

nad kaszubskim jeziorem

jezioro było

większe niż teraz

albo ja

mniejszy

trudno ustalić

po tylu latach

namioty

stały krzywo

jak zdania

pisane po ciemku

a my

nastolatki

zbyt głośni

dla nocy

i zbyt cisi

dla własnych serc

ona siedziała

przy ognisku

po drugiej stronie iskier

czasem śmiała się

i wtedy

wszystko

robiło się jaśniejsze

nawet jezioro

które przecież

nie miało prawa

świecić

pamiętam

jak szliśmy rano

na pomost

deski skrzypiały

jak stare radio

nastawione na wspomnienia

chciałem coś powiedzieć

ważnego

najważniejszego

na całym Pomorzu

na wszystkich Kaszubach

i nad wszystkimi jeziorami

ale powiedziałem tylko

że będzie padać

nie padało

za to serce

robiło swoje

bez pytania o pogodę

potem wróciliśmy

do domów

do klas

do lat

które przyszły

jeden po drugim

jak wagony

a dziś

czasem

gdy wieczorem

pachnie lasem

i wodą

widzę przez chwilę

tamten pomost

tamto ognisko

i chłopaka

który jeszcze nie wie

że to właśnie teraz

dzieje się coś

za czym będzie tęsknił

przez pół życia

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sońka 2 godz. temu

    Cudne! Nostalgia, niewczesny żal - wszystko, co lubię! Gratuluję natchnienia i talentu 🌷 Wiersz naprawdę bardzo wartościowy i poruszający. Dziękuję i z kolei zapraszam do lektury poezji na moim profilu)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania