Joker
jestem kroplą potu
w twojej dłoni
ściśniętej za bardzo
kiedy odpływasz myślami
włosem na szczotce
kiedy przeczesujesz ostatni dzień
nie do końca skory na sen
niezaprasowanym kantem spodni
kiedy pośpiech gonił perfekcję
a zegar gderał co chwilę
buntując wskazówki
jestem
na szczęście
nieszczęście
w twojej głowie
tam gdzie najbardziej niebezpiecznie
spadam z konia
by nagle wygrać wyścig
kiedy na krawędzi nieuwagi
poślizgnie się wzrok
Komentarze (3)
Bernadetta12345 - Ocenić? Doradzić zmiany? Daj cynk.
Daje… doradzaj 😉
Bernadetta12345 - Druga strofa - wkradł się rym.
już spadałam z konia
gdy na krawędzi nieuwagi
poślizgnął się mój wzrok
by nagle wygrać wyścig
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania