Joseph Heintz the Elder, Amor strugający łuk 1603
Ścisnął jej rączkę, zapłakała. Objął za mocno pulchne ramię. I zerka ze śmiechem, co dalej, kto widział, sprawdza, i ściska, i na nią nie zerknie nawet. Nad nimi młodzieniec, ciało z zimnego marmuru. Zimne rzuca spojrzenie. Wzrusza skrzydłami Amor, nic go jej ból nie obchodzi. Myśli, to dopiero początek. Nie płacz, łuk jeszcze nie gotowy. Nożem przesuwa po drzewcu. Postawił gołą stopę na książkach. Dziewczynka oczy przymknęła. Boli ręka za mocno ściśnięta.
Amor łuk szykuje. Jeszcze nie strzały.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania