Judym
zrodziłeś mnie z resztek kartek,
które kiedyś znalazłeś w piwnicy
wydobyłeś z nich esencję a ja
świadomie bazgrałam patykiem w popiele
ubrudziłam słońce pełne cudów
wciąż śpiewa pieśni mimo że odbija się
od ścian w tumanach kurzu
nie zamykaj drzwi
ukryj ponownie w starych księgach
https://youtu.be/yCnlaBJRKcE?list=RDBGr8SxiN3K8
Komentarze (9)
Okej, ukryję :)
czemu takie niskie oceny? po złości ktoś tu robi? Przecież to zawalisty wiersz!
Dzięki, tez tak myślę :)
Zingaro↔Z tą esencją różnie bywa. To zależy jakie proporcje "strzępków herbaty" do "ilości wody"
Jakby się zamknęło starą księgę, a "kurz kartkowy" utworzył tekst.
Nawet z lekka baśniowy. No i zakończenie↔Pozdrawiam:)?↔%
Miło
Piękny wiersz, szeroki w interpretacji.
Dzięki
Myślałem że ludzie spod podłogi byli w "Granicy", ale tam dr Judym nie występował. Chociaż mogę się mylić. Niestety, sens tego wiersza pozostaje dla mnie zagadką - proszę uniżenie o wybaczenie. Natomiast dodam że podoba mi się melodyka tego utworu chociaż zastanawiam się czy przypadkiem przypisywanie mężczyźnie (?) właściwości rozrodczych nie jest zbyt nowatorskim pomysłem nawet jak na czasy mody na gender.
Przeżyję, pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania