Judym

zrodziłeś mnie z resztek kartek,

które kiedyś znalazłeś w piwnicy

wydobyłeś z nich esencję a ja

świadomie bazgrałam patykiem w popiele

 

ubrudziłam słońce pełne cudów

wciąż śpiewa pieśni mimo że odbija się

od ścian w tumanach kurzu

 

nie zamykaj drzwi

ukryj ponownie w starych księgach

 

https://youtu.be/yCnlaBJRKcE?list=RDBGr8SxiN3K8

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Florian Konrad 18.03.2022

    Okej, ukryję :)

  • Florian Konrad 18.03.2022

    czemu takie niskie oceny? po złości ktoś tu robi? Przecież to zawalisty wiersz!

  • zingara 23.03.2022

    Dzięki, tez tak myślę :)

  • Dekaos Dondi 18.03.2022

    Zingaro↔Z tą esencją różnie bywa. To zależy jakie proporcje "strzępków herbaty" do "ilości wody"
    Jakby się zamknęło starą księgę, a "kurz kartkowy" utworzył tekst.
    Nawet z lekka baśniowy. No i zakończenie↔Pozdrawiam:)?↔%

  • zingara 23.03.2022

    Miło

  • kikimora 18.03.2022

    Piękny wiersz, szeroki w interpretacji.

  • zingara 23.03.2022

    Dzięki

  • 110101011 19.03.2022

    Myślałem że ludzie spod podłogi byli w "Granicy", ale tam dr Judym nie występował. Chociaż mogę się mylić. Niestety, sens tego wiersza pozostaje dla mnie zagadką - proszę uniżenie o wybaczenie. Natomiast dodam że podoba mi się melodyka tego utworu chociaż zastanawiam się czy przypadkiem przypisywanie mężczyźnie (?) właściwości rozrodczych nie jest zbyt nowatorskim pomysłem nawet jak na czasy mody na gender.

  • zingara 23.03.2022

    Przeżyję, pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania