Julia już się nie śmieje
Pamiętam dawne pogodne dni dzieciństwa mego
Gdy Julia nie chciała mnie zostawić samego
Bała się być sama, chodziła za mną krok w krok
I śmiała się przy tym, śmiała, kręcąc złoty lok
Jesienią, zimą i wiosną, a zwłaszcza w lato
Mężczyzna, do którego zwracała się „tato"
Zwykł powtarzać: „czy deszcz pada, czy też wiatr wieje
Nasza kochana Julia tak ładnie się śmieje"
W rodzinie wszyscy ją chwalili, podziwiali
A gdy się śmiała, wszyscy razem z nią się śmiali
I tylko ja jeden jestem taki marudny
Podczas gdy uśmiech Julii ciągle taki cudny
Pamiętam jak razu pewnego wybuchł lament
Że to moja wina, że rysuję ich diament
Bo nakłaniam Julię do złych niegodnych rzeczy
Że mój czyn ich dobre wychowanie niweczy
Oberwałem srodze za swoje zachowanie
Usłyszałem, że ze mną jest tylko skaranie
Choć przecież robiłem tylko co Julia chciała
Gdy rozkaz wypełniałem, to ona się śmiała
Kiedy ja płakałem, nikt ze mną nie chciał płakać
Zamiast tego woleli z Julią sobie skakać
A gdy mówiłem mamie, że Julia mnie zbiła
To jeszcze raz mama za kłamstwo mnie skarciła
Wszyscy zaskoczeni, zasmuceni biegają
Łapią się za głowy: „gdzie jest Julia?" - pytają
Chyba ja jeden naprawdę wiem, co się dzieje
Bo dzięki mnie Julia więcej się nie zaśmieje
Komentarze (4)
częstochowszczyzna
Tak wiem, ale dla mnie wiersze bez rymów lub co najmniej rytmu dużego sensu nie mają. Inaczej nie umiem.
vanderPoltergeist trzeba szukać rymów niedokladnych – tutaj jest całkiem ciekawa stronka https://rymy.xyz . Wiem, że takie wiersze są trudniejsze do napisania, ale im większa trudność tym większa satysfakcja z napisanego utworu :) jeśli chodzi o sam wiersz to jest on bardziej prozą, pomimo rymów. To w pełni opisana historia z dzieciństwa o smutno-gorzkim wydźwięku. Na końcu nawet strasznym. Brak niestety metafor, a pełna doslowność. Czasem mniej to więcej. Poczytaj nieco innych twórców. Wówczas zrozumiesz o co mi chodzi :) Jakby nie było – powodzenia w dalszym pisaniu. Tylko praca przynosi rezultaty, więc szlifuj warsztat i pisz jak najwięcej:)
Kocwiaczek Korzystanie z wyszukiwarek rymów to dla mnie jak doping w sporcie. A co do zarzutów o dosłowność, to po prostu jest taka krótka ballada, jak np. "Lilije" Mickiewicza. Rozumiem, co się nie podoba, ale bardzo trudno mi to zmienić, bo taki już mam styl.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania