***(Jutro zwłoki białego papieru...)
Jutro zwłoki białego papieru
jak mewa obrosną niebem,
a gołąb na dźwigarach wiaty
zastuka skrzydłem i odleci.
Tymczasem w letniej kuchni
para na mlecznych szybach.
W dali kurzy się z kotar
ciemniejącego lasku.
Jutro zwłoki białego papieru
jak mewa obrosną niebem,
a gołąb na dźwigarach wiaty
zastuka skrzydłem i odleci.
Tymczasem w letniej kuchni
para na mlecznych szybach.
W dali kurzy się z kotar
ciemniejącego lasku.
Komentarze (16)
Zawsze tak smutno... rocznica?
Rocznica czegokolwiek jest codziennie. Różne formy tylko celebracji.
Pomimo, że współczuję, to jednak zachwycam się pięknem fraz... aż mi głupio.
betti, po to są wiersze. Poezja pochodzi z ducha, więc nie jest tylko prywatną własnością.
Pierwsza zwiastuje lub jest stanem rzeczy, druga spowija natchnieniem...
Dobry i wartościowy tekst. Pozdrawiam, piąteczka za nastrój i ciekawość wiersza ;-)
Dziękuję za przeczytanie, Artbook.
Bardzo estetyczny. U Ciebie mogę tylko tak powierzchownie. Niepowierzchownie się zachwycam.
(*****)
Ench, dziękuję za opinię.
Jesteś zaintesowany współpracą?
GRUBY, owszem.
ładne
Zaciekawiony, miło mi.
Jejku jakie to amutne przy najmniej dla mnie.
Tina, może nie tylko dla Ciebie :)
Neurotyk
Teraz się skapłam że napisałam s(a)mutne przez a xd
podoba mi się ten wiersz pięć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania