pogłos

bo ja mam w gestii tylko słowa. w wersach, gdzie na pół

z tobą milczę, krzyczę. a szeptem wychodzimy.

na ulice. w nocy miasto nie śpi.

tam dziwki wyprzedają się, po kawałku, za grosze,

gdzie politycy jedzą homary,

pod stołami przybijają do podłóg ustawy.

 

i już wyglądamy ciszej. nędznie zaczynamy patrzeć

na słowa. do zważenia

w nich mniej nas w nas. i na ustach

 

szeptem wracamy.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Grisza godzinę temu

    Skoro "po kawałku", to zamieniłbym na "wyprzedają się".
    Ustawy przy homarze... Pyszne!

  • Grafomanka godzinę temu

    Nie jestem przekonana, ale zamyśliłam się... nad różnicą. I wiem, że nic nie wiem... Oj, Grisza, wymagasz ode myślenia, nie masz litości...

  • Grisza godzinę temu

    I to w taki upał... ;))

  • Grafomanka godzinę temu

    A może to ''wyprzedają'' nie brzmi źle... kurczę, jakby to o życie chodziło, tak się w myśleniu pogrążyłam xD

  • Grafomanka godzinę temu

    Grisza, ile u Ciebie?

  • Grafomanka godzinę temu

    U mnie, w cieniu, niby 35

  • Grisza godzinę temu

    38 w cieniu; 30 w mieszkaniu. Bez klimatyzacji...

  • Grafomanka godzinę temu

    Grisza, ale jakieś wiatraczki masz, prawda, bo mi się rozpuścisz...

  • Grisza godzinę temu

    Grafomanka... Ci ?

  • Grisza

    No ale OK, mam wiatraczki...

  • Grafomanka

    Grisza, no w sensie i mi, i ci, itd... ale masz wiatraczki, to będzie dobrze... xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania