pogłos
bo ja mam w gestii tylko słowa. w wersach, gdzie na pół
z tobą milczę, krzyczę. a szeptem wychodzimy.
na ulice. w nocy miasto nie śpi.
tam dziwki wyprzedają się, po kawałku, za grosze,
gdzie politycy jedzą homary,
pod stołami przybijają do podłóg ustawy.
i już wyglądamy ciszej. nędznie zaczynamy patrzeć
na słowa. do zważenia
w nich mniej nas w nas. i na ustach
szeptem wracamy.
Komentarze (11)
Skoro "po kawałku", to zamieniłbym na "wyprzedają się".
Ustawy przy homarze... Pyszne!
Nie jestem przekonana, ale zamyśliłam się... nad różnicą. I wiem, że nic nie wiem... Oj, Grisza, wymagasz ode myślenia, nie masz litości...
I to w taki upał... ;))
A może to ''wyprzedają'' nie brzmi źle... kurczę, jakby to o życie chodziło, tak się w myśleniu pogrążyłam xD
Grisza, ile u Ciebie?
U mnie, w cieniu, niby 35
38 w cieniu; 30 w mieszkaniu. Bez klimatyzacji...
Grisza, ale jakieś wiatraczki masz, prawda, bo mi się rozpuścisz...
Grafomanka... Ci ?
No ale OK, mam wiatraczki...
Grisza, no w sensie i mi, i ci, itd... ale masz wiatraczki, to będzie dobrze... xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania