pogłos

bo ja mam w gestii tylko słowa. w wersach, gdzie na pół

z tobą milczę, krzyczę. a szeptem wychodzimy.

na ulice. w nocy miasto nie śpi.

tam dziwki wyprzedają się, po kawałku, za grosze,

gdzie politycy jedzą homary,

pod stołami przybijają do podłóg ustawy.

 

i już wyglądamy ciszej. nędznie zaczynamy patrzeć

na słowa. do zważenia

w nich mniej nas w nas. i na usta

 

szeptem wracamy.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Grisza 3 mies. temu

    Skoro "po kawałku", to zamieniłbym na "wyprzedają się".
    Ustawy przy homarze... Pyszne!

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Nie jestem przekonana, ale zamyśliłam się... nad różnicą. I wiem, że nic nie wiem... Oj, Grisza, wymagasz ode myślenia, nie masz litości...

  • Grisza 3 mies. temu

    I to w taki upał... ;))

  • Grafomanka 3 mies. temu

    A może to ''wyprzedają'' nie brzmi źle... kurczę, jakby to o życie chodziło, tak się w myśleniu pogrążyłam xD

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Grisza, ile u Ciebie?

  • Grafomanka 3 mies. temu

    U mnie, w cieniu, niby 35

  • Grisza 3 mies. temu

    38 w cieniu; 30 w mieszkaniu. Bez klimatyzacji...

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Grisza, ale jakieś wiatraczki masz, prawda, bo mi się rozpuścisz...

  • Grisza 3 mies. temu

    Grafomanka... Ci ?

  • Grisza 3 mies. temu

    No ale OK, mam wiatraczki...

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Grisza, no w sensie i mi, i ci, itd... ale masz wiatraczki, to będzie dobrze... xD

  • Grisza 3 mies. temu

    Wiesz, Grafka, nigdy nie jadłem homara... Ze skorupiaków, to tylko czasami krewetki, które zresztą lubię. Pewnie nawet bym nie umiał - jakieś szczypce, specjalne widelce...

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Grisza, ja też nie jadłam... 😉
    Ale wiesz, ja ogólnie wolę nasze schabowe, karkóweczkę pieczoną kilka godzin, i takie tam...

  • Grisza 3 mies. temu

    A to nawet potrafię...

  • Grafomanka 3 mies. temu

    Ja też... xD

  • Marzena 3 mies. temu

    Przypomniał mi się wiersz ale z powodu problemów z pamięcią nie podam autora. Został we mnie. I jakoś współgra z Twoim. Kiedy on zakochany niesie pelargonię idąc przez miasto. Niesie w sobie miłość ale też widzi wiele zła które go otacza. A jednak...

  • Grafomanka 3 mies. temu

    A jednak... dziękuję, Marzenko, za wejście w literki i podzielenie się refleksją

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania