już wczorajsza

zawiesiłeś uśmiechy

między trudnymi zdaniami

 

świszczał w nich wiatr

i było zimno

a spod ciężkich wyrazów

wylewał się smutek

 

nie było czym się okryć

 

i staliśmy nadzy

w poszarpanej prawdzie

z podartym sumieniem

nie ogrzewając się już nawzajem

 

nie przyszła jeszcze jesień

a my już czuliśmy zimno asfaltu

 

kiedy bosymi stopami

podeptaliśmy

wczorajszą miłość

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania