Kabriolet

Tłoki, zawory, pierścienie, paski i wiercenia

Sześć cylindrów, koni mechanicznych dwieście

Zawieszenie niskie, do tego cztery wzmocnienia

Podwójny wydech, koła napędzane przednie

 

Czerwony lakier lśniący, metalicznie błyszczący

Lusterka ściemnione, światła obce odbijają

Siedzenia skórzane, dach elektrycznie chowany

Nowy i pachnący. Kluczyki dają, nawet rejestrują

 

Wsiadam, do kawiarni jadę. Słońce dzisiaj skwarzy

Dach otwieram. Twarz i glacę w czasie jazdy spalam

Parkuję przed wejściem, bo on dzisiaj na pokazy

Gapiom pokazuję, demonstruję. Lody zamówiłem

 

Godzinę tam siedzę, dumny i szczęśliwy gadam

Wreszcie wsiadam, małą wycieczkę sobie robię

Radiem zajęty, nie patrzę, na drogę nie zważam

Ciało zbolałe wyciągają. Więcej do niego nie wsiądę.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania