Dekaos Okrutny była ta treść, niektóre moje myśli powinny zostać w szufladzie i tym będę się kierować. Ja jak na razie nie kupię tej książki. Nie jadę do Pl na Święta. Później ją nabędę, daj mi znać czy warto. Pozdrawiam. :)
Dekaos Wiesz gdzie wszystko gromadzę jak chomik. :) Ty tam niczego nie wycofuj. Ja tu będę sobie tak co jakiś czas kasować. Pozdrawiam Cię i za bardzo się nie przejmuj. :)
Szu, zdążyłem, choć nie miałem czasu skomentować, ale zrobię to teraz. Muszd przyznać, żs tekst był wstrząsający. Na ile był fikcją, nie wiem, zakładam jednak, że nią nie był, jeśli to jednak nieprawda, gratuluję potężnej wyobraźni.
Pozdrawiam ;))
Adam Był to 100% prawda, ze względu na jej drastyczność została wycofana. Nie chcę Was obciążać tymi wspomnieniami. Wolała bym, żeby to był świat fikcji, ale niestety nie jest. Dopadła mnie melancholia i to tak otworzyły się pokłady z niechcianymi zmorami. Dziękuję, że zajrzałeś. :)
Szu, cieszę się, że miałem tę okazję. Tekst był naprawdę bardzo dobry. Bardzo mocny. Już przy okazji "Z głodu" zaczęłaś pewną podróź wgłąb. Dziękuję, że mogłem w niej uczestniczyć.
Adam Ja też Tobie dziękuję. Długo czekałam, żeby się z tym zmierzyć. Warsztatowo i w ogóle mogę sobie na to pozwolić. Jeszcze poszperam w tych zakamarkach. Pozdrawiam :)
Kurwa mać. Hmmm
No ładnie.
Po co się mądrzyłem?
Nie wypisuje błędó, bo zdejmujesz i... treść mnie pożarła. Trochę wkurwiające to opko, ale zarazem ostre w swej prawdziwości.
Do pewnych spraw masz talent.
Kilka poszczególnych zdań bym wyjął, gdyż są bardziej, niz urzekające, ale nie...
Czasem lepiej tylko przeczytać i się nie mądrzyć.
To się nie mądrze.
Dziękuję, Szu.
Po seansie.
No, budujesz scenerię jak najlepsi rosyjscy reżyserzy z dawnych lat. Dużo szczegółów, dobrze dobrane kolory i świetnie tworzona atmosfera. Jak czytam, wyobrażam sobie kolory. U ciebie widzę dużo brązów i brunatnych pomarańczy - krajobraz brudny i ponury. No, naprawdę dobrze ci wyszło.
Panie Dokładnie takie kolory były na tym podwórku. Też je takie widzę, kury wyjadły trawę odkrywając wymieszaną z piaskiem ziemię, budynki są szare w kolorze surowego tynku. Jestem pod wrażeniem interpretacji. :) Bardzo dziękuję. :)
Komentarze (27)
Co za okrutna Szudracz. Wycofała i już. Twoje prawo. ale szkoda. Dzisiaj kupię książkę. Bo tego typu nie mam.
Dekaos Okrutny była ta treść, niektóre moje myśli powinny zostać w szufladzie i tym będę się kierować. Ja jak na razie nie kupię tej książki. Nie jadę do Pl na Święta. Później ją nabędę, daj mi znać czy warto. Pozdrawiam. :)
Szudracz okrutna*
Sorry! Szudracz. Czasami piszę przed myślami. Też czasami myślę, o wycofaniu swoich, to czemu się dziwię? Pozdrawiam.
Porządki
Dekaos Wiesz gdzie wszystko gromadzę jak chomik. :) Ty tam niczego nie wycofuj. Ja tu będę sobie tak co jakiś czas kasować. Pozdrawiam Cię i za bardzo się nie przejmuj. :)
Spójrz na blog - P...
Dekaos Nie mam nastroju na jakieś - P...
Pożą...
Dekaos Zostawiłeś coś dla mnie, bo nic nie widzę.
Oj Szudracz. Wiesz jak u mnie z wytykaniem błędów. Jakbym miał kość w gardle. Chciałem ino dać do zrozumienia. Porządki - blog.
Dekaos Zaraz poprawię, mogłeś puścić komentarz pod tym bykiem. :) Dzięki. :)
Książkę zacząłem czytać. Ciekawa! Żałuję, że się nie załapałem na wycofany tekst. Trudno. O.K.
Pozdrawiam.
Dekaos Dzięki za opinie o książce. Pozdrawiam
Szu, zdążyłem, choć nie miałem czasu skomentować, ale zrobię to teraz. Muszd przyznać, żs tekst był wstrząsający. Na ile był fikcją, nie wiem, zakładam jednak, że nią nie był, jeśli to jednak nieprawda, gratuluję potężnej wyobraźni.
Pozdrawiam ;))
Adam Był to 100% prawda, ze względu na jej drastyczność została wycofana. Nie chcę Was obciążać tymi wspomnieniami. Wolała bym, żeby to był świat fikcji, ale niestety nie jest. Dopadła mnie melancholia i to tak otworzyły się pokłady z niechcianymi zmorami. Dziękuję, że zajrzałeś. :)
Szu, cieszę się, że miałem tę okazję. Tekst był naprawdę bardzo dobry. Bardzo mocny. Już przy okazji "Z głodu" zaczęłaś pewną podróź wgłąb. Dziękuję, że mogłem w niej uczestniczyć.
Adam Ja też Tobie dziękuję. Długo czekałam, żeby się z tym zmierzyć. Warsztatowo i w ogóle mogę sobie na to pozwolić. Jeszcze poszperam w tych zakamarkach. Pozdrawiam :)
Szudracz teraz podwójnie żałuje, że nie zdążyłem
Canulas Specjalnie ze względu na Ciebie. Wrzucam na chwilę, bo jest mi teraz głupio z tego powodu, że nie miałeś szansy przeczytać.
Kurde, szkoda. Nie zdążyłem
Can Wybacz, że tak się ulotniło. Następnym razem będzie wisieć długo. Pozdrawiam :)
No, oby.
Kurwa mać. Hmmm
No ładnie.
Po co się mądrzyłem?
Nie wypisuje błędó, bo zdejmujesz i... treść mnie pożarła. Trochę wkurwiające to opko, ale zarazem ostre w swej prawdziwości.
Do pewnych spraw masz talent.
Kilka poszczególnych zdań bym wyjął, gdyż są bardziej, niz urzekające, ale nie...
Czasem lepiej tylko przeczytać i się nie mądrzyć.
To się nie mądrze.
Dziękuję, Szu.
Po seansie.
Can Dobrze, że wyrażasz opinię, bez niej byłoby słabo wiedzieć na czym się stoi. Dzięki, że przeczytałeś. :)
No, budujesz scenerię jak najlepsi rosyjscy reżyserzy z dawnych lat. Dużo szczegółów, dobrze dobrane kolory i świetnie tworzona atmosfera. Jak czytam, wyobrażam sobie kolory. U ciebie widzę dużo brązów i brunatnych pomarańczy - krajobraz brudny i ponury. No, naprawdę dobrze ci wyszło.
Panie Dokładnie takie kolory były na tym podwórku. Też je takie widzę, kury wyjadły trawę odkrywając wymieszaną z piaskiem ziemię, budynki są szare w kolorze surowego tynku. Jestem pod wrażeniem interpretacji. :) Bardzo dziękuję. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania