Kaganiec
Czuję, że próbujesz mnie ujarzmić,
Założyć kaganiec,
Wsiąść na mnie w ostrogach,
Zamknąć w zagrodzie
I przywiązać do płota.
A ja nie jestem wcale dzika,
Nie uciekam bez zapowiedzi,
Na zawsze nigdy nie znikam.
Nie daję się ponieść powiewom
Częściej niż gdy jest potrzeba.
Nie rzucam się i nie wyrywam,
Jeśli nie mam ku temu powodu.
Staram się przecież nie gryźć,
A już nigdy bez ostrzeżenia.
Zmieniam zdanie gdy jest to konieczne,
I pamiętaj, że zostaję przy Tobie spokojna,
Kiedy czuję się bezpiecznie.
Komentarze (22)
Nie wiem co się dzieje z ludźmi, czemu piszą takie bzdury i jeszcze wystawiają to na widok publiczny?
Masz prawo do swojej opinii, dziękuję za poświęcony Twój czas na przeczytanie i skomentowanie :)
Taka powinna być każdego, kto chociaż jeden wiersz w życiu przeczytał. To bełkot co napisałaś, z poezją nie ma nic wspólnego. Może robota na drutach lepiej Ci wyjdzie...
Dzięki za podsunięcie pomysłu, robota na drutach brzmi ciekawie, spróbuję w najbliższym czasie :) Bardzo doceniam, że poświęciłaś czas i energię na pozostawienie cennych komentarzy! :)
Czuję, że próbujesz mnie ujarzmić,
Założyć kaganiec,
Wsiąść na mnie w ostrogach,
Zamknąć w zagrodzie
I przywiązać do płota. - kim jest Pl-ka, że można ''zamknąć ją w zagrodzie i przywiązać do płota''? Wypowiadasz się o człowieku jak o jakimś dzikim zwierzęciu, które ot tak można sobie wziąć i przywiązać, bo nie pasuje do otoczenia, bo trzeba ujarzmić. I człowiek może na to pozwolić drugiemu człowiekowi?
''I pamiętaj, że zostaję przy Tobie spokojna,
Kiedy czuję się bezpiecznie.'' - jakie bezpieczne przy kimś, kto chce zamknąć ''dzikie zwierzątko''? Tu jedno przeczy drugiemu i jeszcze ta dosłowność. Tak się wierszy nie pisze.
Ja mam w każdym razie rozkoszne wizje BDSM.
Każdy pisze jak chce i co chce. O to w tym chodzi. Możemy coś lubić lub nie, ale musimy szanować wzajemnie naszą twórczość. Jedyne co mogłabym poprawić to "do płota" na "do płotu". Poza tym pozostawiasz każdemu miejsce na własne przemyślenia. Ja nie muszę być poprawna poetycko i nie muszę wiedzieć jak pisać wiersze. Pisze bo lubię i czytam bo chce. A Ciebie czytało mi się dobrze. Jako kobieta rozumiem co chciałaś przekazać. I dziękuję za podzielenie się tym z innymi.
Mylisz się.
Taki argument dotyczy tylko grafomanów i leni.
Reszcie chodzi o to, aby pisać coraz lepiej i doskonalić warsztat.
Albo ludzi, którzy po prostu czerpią radość z tworzenia. Nigdy nikt nie da rady dopasować swojej twórczości pod cudze wymagania. Jednym coś się spodoba-innym nie. To też jest miejscem na naukę. Jeśli zechcesz to pod wplywem opini innych coś pozmieniasz i odrobisz lekcje. Jeśli nie - również masz do tego prawo. Nie uważam że powinno się komuś przyklejać etykiety bo "mi się coś nie podoba". Może się nie podobać. Jeden uzna czyjąś twórczość za szajs a inny za arcydzieło. Tak już jest.
Kocwiaczek każdy kto choć w minimalnym stopniu zna się na poezji, zajmuje się nią, nie znajdzie w Twoim wierszu niczego dobrego, bo się zwyczajnie nie da. Poplątanie z pomieszaniem przy porażającej dosłowności. Poezja, to nie mowa potoczna.
betti - ok betti, a o którym dokładnie moim wierszu jest teraz mowa?
Kocwiaczek jeden i drugi do bani, więc jaka różnica?
betti - taka, że spamujemy teraz pod cudzym utworem. Jeśli chcesz się wypowiedzieć na temat mojej twórczości zapraszam pod moje wiersze.
Kocwiaczek I nie chcesz być lepsza w tym, co robisz?
To chyba naturalne, ale nie mój cyrk.
Życzę więc radości.
Puchacz - nigdzie nie napisałam, że nie chcę, ale potrafię zrozumieć, że ktoś może mieć inne zdanie niż ja.
Kocwiaczek Toteż wyraziłem swoje zdanie o tym zdaniu.
Nikt nie musi mnie słuchać.
Kocwiaczek byłam przecież, co można napisać o wierszu zerżniętym od Broniewskiego? Przykre, że ktos nie ma własnych pomysłów...
betti taaaaa, zerżnięty, jak autorka nawet o nim nie wiedziała... Zasłyszane, nieświadome, podobne...
Pan Buczybór dlatego się sprawdza, żeby nie być posądzonym o plagiat. Autorka twierdzi, że nic nie wie o Broniewskim, tymczasem większość fraz temu przeczy, wystarczy porównać. Nie wierzę w takie przypadki.
betti - Nie musisz wierzyć. Gdybym o tym wiedziała sama bym tego nie wstawiła skoro wywołało to taką burzę. Przykre jest to że mi nie wierzycie ale w sumie nie musicie. Ja wiem swoje, a wy swoje i tak już zostanie.
suaby wiersz. Pierwszy krok to wywalenie dużych liter. Dalej warto by było popracować nad jakimiś metaforami.
Tekst choć dla mnie zrozumiały w przekazie, dalece odbiega o tego, co wierszem nazwać można. Trochę szkoda.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania