---

---

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (35)

  • Aisak 31.05.2018

    Pewnie smażą się na grillu
    I nie mają czasu wpaść
    Przyjdą nocą by po cichu
    Namalować pęczek gwiazd


    Piękna, przepiękna kompozycja muzyczna,
    ale urokliwie nostalgiczna.
    Pogrzebowa.
    Jeszcze myślę, czego chciałabym posłuchać w czasie swojego pogrzebu.
    Kurczę. Nie wiem. Tyle przepiękności do nucenia.

    Spamuję, bo lubię.

    O tekście później.
    Więc jeszcze wpadnę xD

  • Tjeri 31.05.2018

    To zapraszam i do tekstu :)
    A co do pogrzebowych nut - to u mnie mogliby całe Requiem dla mojego przyjaciela zagrać, a poza tym, a raczej przede wszystkim: https://www.youtube.com/watch?v=k1-TrAvp_xs
    Tak to na mnie działa, że pewnie z grobu bym wstała :D

  • puszczyk 31.05.2018

    Jak podzielimy dzieci, Sowo?
    Nie ma gwałtu, krwi, mordowania, patroszenia, wbijania z rozkoszą bólową na pal i palenia zwłok, to co to za tekst?

  • Tjeri 31.05.2018

    Matko! To z tego śmichu coś jednak?! O matulu...
    A tekst... No tak, mniamusiny. A co do tego co wymieniłeś - to mylisz się - u mnie to wszystko jest, ale między wierszami. :D

  • puszczyk 31.05.2018

    Tutaj?! Między wierszami, to tylko galaktyki i betelgezy chowasz.

  • Tjeri 31.05.2018

    Czasem trzeba spojrzeć poza Betelgezę.

  • puszczyk 31.05.2018

    Jasne.
    Ja wybieram córkę.

  • Canulas 31.05.2018

    Zwierciadlane
    Niezwykle subtelne
    Z bardzo ciekawą końcówką.
    Zwłaszcza końcówka mi przypadła do gustu, ale nie ze względu na to, że wszystko przeinacza, a że nie robi tego w tandety - jump scare'sowy sposób. Nie prowadzisz tekstu tak, by jego główną siłą było końcowe przeinaczenie. Jeśli komuś nie siądzie puenta i tak nie powinien narzekać, gdyż tekst się broni na poziomie pojedynczo malowanych zdań.
    Nie ma tu tanich chwytów.
    Wszystko gra i buczy.

  • Tjeri 31.05.2018

    Fenkju wery macz! To mini konkursowe (na zadany temat), przez ostatnie lata tylko pojedynki były w stanie zmobilizować mnie do pisania... No to powstało takie dziwadło. :)
    Bardzo się cieszę, że tekst broni się na poziomie pojedynczych zdań - to duży komplement dla mnie. :)

  • Aisak 31.05.2018

    Fenks
    Fenkju

    Yin
    Yang

  • Tjeri 31.05.2018

    :D Anyzratak, To o mojej propozycji pogrzebowej?

  • Ozar 31.05.2018

    Dobry tekst, choć po kilku zdaniach myślałem że to ślub hahahahaha, ale się zdziwiłem później, choc u nas czegoś takiego sobie nie wyobrażam, nie przy naszym kościelnym fanatycznym podejściu do rozwodów. Dam 5 + za ciekawy pomysł

  • Tjeri 31.05.2018

    5 + to prawie jak 500 + - czuję się dofinansowana. Dzięki wielkie, kiedyś utwór nazywał się wprost "Rozwód" i chyba był wtedy bardziej przewrotnie zaskakujący :).

  • Aisak 31.05.2018

    O, kurczaki!
    Poprzednio przeczytałam dwa pierwsze wersy, jeden gdzieś w środku, i poszperałam o kai kairos.
    Erekcjato prozą!

    A może ludzie powinni zawierać takie kontrakty?
    To znaczy są tacy, którzy już od dawna praktykują.
    Ale gdyby to było powszechne?
    Obowiązki i przywileje.
    Na dziesięć lat, a później elegancki rozwód oraz impreza do rana.
    Chyba zatraciły się porządek świata.
    Co ja gadam, przecież małżonkowie zdradzają się niemalże chwilę po ślubie.

    Kontrakt na dekadę, a po dekadzie za i przeciw.
    Mam wątpliwości, ale to ziarno już głęboko osadziło się w umyśle.

  • Aisak 31.05.2018

    Zatraciłyby*

  • Tjeri 31.05.2018

    Dzięki za powrót i wgląd :). Kontrakty byłyby świetne - pod warunkiem, że para nie posiadałaby dzieci, bo w takim wypadku musiałaby być insza procedura (na którą pomysłu nie mam). A erkecjata - ble... nie uznaję, że jest coś takiego... Przecież ktoś (i to niedawno) wymyślił i nazwał coś, co było już w baroku i konceptyzmem się zwało... ;)

  • puszczyk 31.05.2018

    No przecież pytałem, jak dzielimy?

  • Tjeri 31.05.2018

    Dzieci w zęby i biorę nogi za pas :D

  • puszczyk 31.05.2018

    To nie ma tej kościelnej imprezy!!!

  • Tjeri 31.05.2018

    Kai kairos i tak każdego dopadnie - choćby bez imprezy...

  • puszczyk 31.05.2018

    Ale nie będzie imprezy ze smutnymi przygrywkami i kwiatkami...
    O nie!

  • Tjeri 31.05.2018

    A marzysz o takiej?

  • Aisak 31.05.2018

    Ale to byłby bardzo uczciwy układ.
    Tylko bez dzieci. Niestety.

  • Tjeri 31.05.2018

    Klarowny i korzystny. Trzeba by się starać. Albo nie. ;) Ale dzieci zmieniają wszystko.

  • Aisak 31.05.2018

    Dla dzieci ludzie trwają w martwych związkach.
    A gdy te dorastają, rodzice się rozstają.
    W końcu. Choć nie zawsze. I nie często. Wolą być razem po tylu latach. Ale to chyba cykory.
    Ci odważniejsi wszystko stawiają na jednej szali.

  • Ozar 31.05.2018

    Masz całkowitą rację ...znam to z życia niestety

  • Tjeri 31.05.2018

    Dawno temu mnie uczono, że małżeństwo to decyzja, a nie stan.

  • Kim 31.05.2018

    Super! Krótkie, a tyle można z tekstu wyciągnąć. Nie widziałam błędów, płynnie przeszłam przez całość. Do ostatniego słowa trzyma jednakowy poziom zainteresowania. Pozdrawiam!

  • Tjeri 01.06.2018

    Dziękuję, bardzom ukontentowana :)

  • Celtic1705 01.06.2018

    Boże, jakie to było... Jeszcze ten utwór. Przyznam, nie znałam. Ja... nie mam słów. Całe mną poruszył. Cieszę się, że na to natrafiłam, naprawdę. :) Zostawiam moje charakterystyczne pięć. :) *****

  • Tjeri 01.06.2018

    Dzięki! Cieszę się, że tekst poruszył, a jak dodatek muzyczny zrobił wrażenie, to polecam całą płytę - są tam jeszcze lepsze kąski, całość skomponował Preisner po śmierci Kieślowskiego.

  • Nachszon 01.06.2018

    Sorry, ale nie. To harlequin (już jednego gdzieś czytałem niedawno u kogoś). "Szkilsty wzrok" (aż się prosi dodać ohhh...) "Patrzył w dal" (ahhh), "to były piękne chwile" (i już mam łzy w oczach) i tak dalej. Miało na końcu być jebnięcie, a nawet nie było uderzenia w policzek. Od "Żałował, na pewno żałował – trochę jej ulżyło". już było wiadomo, że to rozwód. Jak dla mnie po prostu kiepskie.

  • Tjeri 01.06.2018

    Och, to sztylet prosto w serce! :D A poważnie - jebnięcie to za dużo powiedziane. Tytuł przed zmianą brzmiał nawet "Rozwód" (bo taki dostałam temat w konkursie pojedynkowym), więc nie liczyłam na jebnięcie, a raczej na niedowierzanie i niepewność do końca. Dzięki za szczery koment - krytyka nigdy nie jest miła, ale lepiej dostać szczerze po dupie, niż fałszywie być poklepanym po plecach :D

  • Justyska 13.06.2018

    A tak na oślep wybrałam tekst. Ciekawy ten pomysł i zgrabnie ujęte i tak sobie myślę, że to powinno być dopuszczalne... choć bardzo smutne.
    Pozdrawiam

  • Tjeri 14.06.2018

    Justysko, dziękuję za przeczytanie, refleksje i słowo! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania