Koi No Yokan.
Właściwy czas, to tylko ćwierć kroku.
Tyle żeby wybudzić do lotu motyle,
rozgrzebać ptaki z bezpiecznych gniazd i gałęzi.
Niech rozlecą się na wszelkie tęsknoty,
które drapią nas, niedostępne.
Niech staną się w końcu deszczem, który
osiedli się gdzieś na pustkowiu, powodując wilgotność,
a ta z czasem stanie się miejscem.
Już się stała, skoro się spotkaliśmy.
Z cyklu: Detoks.
Niezmiennie nowy rok pański.
Komentarze (28)
Szalej.↔Musiałem wygóglać, o co chodzi w tytule, bom nie wiedział. Tekst w tym kontekście, ma sens:)
Pozdrawiam?:)
To miłe, że ma ?
Który × 4 definiuje monotonię, a 2 × gdzieś niestety jej nie osłabia, tak że no...
Także trudno ?
Tak że trud, no żeby nie było krzywdy, niemal zdechł xd
Dwójeczka.
Rok ojjjejjj :)
Bardzo ładnie wyszedł Ci ten wiersz. Lirycznie.
Daj tylko ogonek przy ''która'' i będzie ekstra!
Nie wiem gdzie brakowało, bo kilka rzeczywiście usunąłem :) dzięki.
Mnie się nie podoba, wydaje mi się, że z nazwą ma kompletnie niewiele wspólnego.
Nie znoszę, gdy ktoś łóżko nazywa wojną
A kto tutaj łóżko nazywa wojną?
MartynaM
Kampania
Bettina, co ty znowu pleciesz? Rozumiesz w ogóle o czym ten wiersz?
MartynaM
Kann ich du kannst
Bettina, to jeżeli nic nie czaisz, to po co piszesz jakieś bzdury?
MartynaM
Japońskiego nie znam.
Bettina, żadnego chyba nie znasz, bo wszędzie te same durnoty wypisujesz,
Tyle, żeby wyłudzić na lot motyle
?
Wtedy ci gra z następnym
I bez miejscem albo wprost bez miejscem
No taki sobie
Wtedy
Szalej?
Co Szalej, co mnie znów wołasz do swoich dyrdymałów? Piszesz, że nie kumasz tytułu, a potem, że tekst nie ma nic wspólnego z nim. No proszę cię, naprawdę...
Deszcz osiedli się na pustkowiu, powodując wilgotność... O ja pierdolę, to jak z "humoru zeszytów"...
To nie pierdol ?
Jedna uwaga: wszędzie, gdzie patrzyłem jest "koi no yokan", nie "kai"
A sam wiersz bardzo mi się podoba, szczególnie że wcześniej nieco zagłębiłem się w temat :)
O widzisz. Źle zapamiętałem! Dzięki za zwrócenie uwagi! I w ogóle dzięki :)
Odpowiednie miejsce i czas.
Coś jakby przeznaczenie, choć przecież ubrane w codzienne ciuszki i niewinność.
Ciekawie nawet.
Choć ta wilgoc rzeczywiście jakaś przekombinowana...
Ale poza tym podoba mi się :)
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania