Kalmar na trotuarze
W sensie bezsensu
W bezruchu uciekania
Jest chwila przewrotna
Trwania.
W kocim płaczu gorycz
W grobowcu cisza
W ludzkim sercu dusza
A w głowie głupota
Splot myśli niejednaki
Dzień szumny nowy
Słów szmer spiżowy
Jest codziennością
Ośmiornica na chodniku
Żaba na betonie
Słońce wesoło piecze
I koniec.
Komentarze (13)
Piekący przykład dałeś.
Tego dzieła nie rozumiem.
Może Andrzej wytłumaczy.
To jest tylko jako przykład do tego co pisał pod tekstem tjeri.
ok, czyli muszę przekopać wszystkie komentarze, by odnaleźć sens tego tekstu.
No, trudno. To idę.
Aisak chwila
"Tjeri
No właśnie tu widzę czasem problem. Autor może użyć tak wieloznacznych fraz, które nie wskazują na nic konkretnego, że nie wiadomo czy o coś mu w ogóle chodziło czy tylko zestawia ładnie brzmiące słowa dla nadania im pozoru głębi. Bo autor może mieć coś na myśli i może zostawiać podpowiedzi do rozwiązania zagadki, a odgadnięcie tego zamysłu nie jest niczyją porażką. Tymczasem wydaje się, że we współczesnej poezji popularny stał się nurt w którym autor ma być niewidoczny, a tekst bezosobowy i na nic nie wskazujący, co wzmacnia krytyka uważająca za niewłaściwe dociekanie intencji autorskich"
Tyle że nie wiem czy to dobry przykład. Bo tu jest miszmasz i klęska urodzaju. Ja myślałam o utworach bardzo bardzo ogólnych, których autor zestawił ładne słowa. :)
Ale czyż to nie jest świetny temat na konkurs? :D
To jest akurat raczej wiersz-żart, który kpi z oczekiwań czytelnika co do zawierania "przesłania". No bo w końcu wychodzi na to, że życie to nonsens, w głowie siedzi głupota, a pięknie brzmiący kalmar na trotuarze, to tylko niezdarna ośmiornica na nagrzanym chodniku, czyli wcale nie taki piękny obrazek. I nie jest to taki znów nowy wiersz, napisałem go parę lat temu, pasował mi teraz.
Zaciekawiony i to mi pasuje - w senie interpretacyjnym. Każdy tu znajdzie coś, co mu się z czymś kojarzy... :)
Zaciekawiony, to fajnie powiedziane.
Chociaz tu jeszcze ja np. czuje taka..nieublaganosc zjawisk. Niezatrzymywalnosc pedu absurdu, ktory nic w sobie nie zawiera;
Splot myśli niejednaki
Dzień szumny nowy
Słów szmer spiżowy
Jest codziennością
Ośmiornica na chodniku
Żaba na betonie
Słońce wesoło piecze
I koniec. - i byczo jest podkreslone, ze juz nic wiecej, nic ponad to.
A to tak jakby...wbrew bogatej metaforyce poezji.
Byczy jewt ten wiersz w zalozeniach.
Mi wpadło "ładnie brzmiące słowa dla nadania im pozoru głębi" - "pięknie brzmiący kalmar na trotuarze, to tylko niezdarna ośmiornica na nagrzanym chodniku." Dlatego takie skojarzenia z tą wypowiedzią akurat.
'pięknie brzmiący kalmar na trotuarze, to tylko niezdarna ośmiornica na nagrzanym chodniku, czyli wcale nie taki piękny obrazek. ' - hmm, no to moze jeszcze mi sie wydalo, ze w tym wierszu moze byc cos z odlaniania z przebran. W sensie, on jakos pokazuje ze sposob ubrania w slowa wplywa na postrzeganie, i dazy do tej najbardziej niezaklamanej wersji. Coz z tego, kiedy prawda jest taka se. Jako ze wiersze zazwyczaj ubogacaja, czy daza do tego, by to, co mowily bylo na sile jakies - to tu jest przewrotnosc.
Spoko jest ten wiersz :).
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania