Kamień i Wieniec
W smoleńskim polu kamienień i wieniec
i płacz narodu wciąż świeży
krzyk głośny słychać serc co tu zgasły
choć trudno w to ciągle uwierzyć
dlaczego ta ziemia ta ziemia przeklęta
tą straszną otwiera nam ranę
dlaczego najpierwsze z twych Polsko dzieci
znów są w ofierze składane
w katyńskim lesie majestat ich śmierci
historię powiódł na spowiedź
słuchajcie więc krzyku serc co tu zgasły
on prawdę o tamtych wam powie
prawdę o ludziach których zabito
bo polską krew mieli w żyłach
o tych Polakach dobrych i prawych
co leżą w katyńskich mogiłach
O tamtych ostatnich chwilach w modlitwie
za matki za dzieci za żony
o tym ostatnim szepcie w rozpaczy
przez kulę sowiecką zdławionym
A pod Smoleńskiem kamień i wieniec
stać będą już zawsze na straży
twoich Ojczyzno naszych katyńskich
najświętszych polski ołtarzy
Komentarze (6)
Czemu tak nieśmiało?🐎
Marabut. Cuda się zdarzają. Gdy w 1939 r Krasnaja Armia, wespół z Wehrmachtem, wyzwoliła Polaków na Kresach z polskiego jarzma, to wzięła Ojca– obrońcę Polski w 'plen' w Twierdzy Brzeskiej. Po zapędzeniu ich do Smoleńska zaczęła się segregacja, kto raboczyj cziławiek a kto burżuj, albo pamieszczik. Ojciec na skutek ogłoszenia mobilizacji miał prywatne buty z wysokimi cholewkami. Gdy znalazł się w niewoli zaliczono go do pamieszczików, przeznaczonych do Obozu Oficerskiego. Tu stał się cud, do sowieckiego kamandira podszedł pejsaty sałdat i powiedział, że zna tego człowieka jako chleboroba i za niego ręczy. W ten sposób zamiast do obozu oficerskiego, został wcielany do brygady raboczich żeleznodarożnych, do poszerzania rozstawu szyn.
Na czele tego komanda stanął znajomy ojcu obrońca, z którym przed wojną prowadził interesy.
W wyniku zamieszania po wkroczeniu Giermańców, udało mu się uciec do domu, pod nową okupację.
Dzięki ,że się tym ze mną dzielisz.
Marabut. Na wschodzie były GUŁAGI a w Reichu Konzentrationslager,
Choć sowieckie represje pochłonęły łącznie olbrzymią liczbę Polaków często podaje się przedział od 50 do 100 tysięcy)., to bezpośrednio w strukturach obozów pracy (Gułagu) zginęło znacznie mniej Polaków niż w obozach koncentracyjnych III Rzeszy. życie straciło około 1,5 do 2 milionów osób
Wiosna 1940: Funkcjonariusze NKWD z Moskwy zamordowali w gmachu NKWD w Twerze (wówczas Kalininie) ponad 6 tysięcy polskich policjantów, strażników granicznych, żołnierzy i prawników. Wśród nich był brat ojca żołnierz Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP)
Zbrodnię ujawnił Prezydent Gorbaczow dopiero w 1990 r. .Zbiorowy grób jest w Miednoje.
Szacun za wspaniały wiersz. Pozdrawiam. 5.
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania