Kanapa

Kanapa

Kanapa — brązowa, głęboka, miękka.

Zanurzony w niej po uszy czytam.

Znad linijki zdania unoszę wzrok.

Oczy zielone. Ja tu, ona tam.

Trzy stoliki dalej.

Patrzę na nią. Ona na mnie.

Rozpoczyna się mój dialog:

Czuję: Może ją pocałuję?

Myślę: Hej, odbiło ci!

Czuję: No wpadnę do niej?

Myślę: Przecież cię wyśmieje.

Czuję: To może zaproszę ją do siebie?

Myślę: To nie tak.

Czuję: Za dużo myślisz!

Myślę: A ty w ogóle!

Czuję: Tu trzeba działać!

Myślę: Ale nie pochopnie.

Czuję: Ty wciąż mnie hamujesz!

Myślę: Trzeba mieć plan.

Czuję: Ty planuj, ja idę.

Myślę: Odbiło ci przez to jedno ciało!

Kanapa — brązowa, głęboka, miękka.

Zanurzyły się w niej dwa ciała.

Toczy się teraz rozmowa

dwóch myśli i dwóch ciał.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora 3 godz. temu
    Będzie się działo...no no.
    Całkiem bystrze przedstawiony obraz serca i rozumu

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania