Kanibalizm na drodze mlecznej
wieczorem wychodzę
na chłodną piranię, która pożera mnie na każdym kroku
szukam rozpalonych świateł za oknami
i czuję, że otwarta przestrzeń
mnie pochłania
jak galaktyka inne galaktyki
jak plemię kanibali, gdy trafi na obcego
gdzie się znajdujesz?
i czy wiesz, co zrobić dalej?
dla kogo oddychasz
i dzięki komu zacząłeś marzyć?
Komentarze (6)
Chłodne piranie faktycznie są najgorsze, najbardziej żarłoczne. Tak się domyślam, że żyją na Antarktydzie.
Gdyby mogłby chociaż raz zjeść taki ciepły posiłek jakim są ludzie to całkowicie by się zburzył łańcuch pokarmowy. Lepiej ich unikać
kaszmir, "gdyby mógłby"... Hmmm, takie to niezbyt "uprostrzone"... Ani Mru Mru się chowa...
Grisza mogłyby* literówka
kaszmir, obudź się! Nie o literówkę chodzi!
Grisza gdyby mógł* przepraszam uprzejmie, teraz się zapadnę pod ziemię i powinno być okej
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania