Kapcie

Dzień zapowiadał się piękny.

Kłamał światłem, które wyrwało się z firanki

prosto w oczy.

Pierwsze kroki rozszerzyły źrenice

Wszystko było świeże, jak po kąpieli,

jeszcze przed dotykiem godzin.

Wskazówki nieśpiesznie

pochylały się nad uchem

i szeptały prawdę —

aseksualną,

jak twoje kapcie z piętą.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Marzena 3 godz. temu
    🙂dla mnie na 5
  • Absens godzinę temu
    Dziękuję
    A przy okazji pytanie, dlaczego nie wrzucasz swoich tekstów jako poezję tylko jako prozę. Masz bardzo wyrazisty i spójny rozpoznawalny styl.
  • Aisak 2 godz. temu
    No, fajne.
  • Absens godzinę temu
    Dziękuję
  • Aisak godzinę temu
    No i cham się trafił.
  • Absens godzinę temu
    Dlaczego?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania