Kapcie
Dzień zapowiadał się piękny.
Kłamał światłem, które wyrwało się z firanki
prosto w oczy.
Pierwsze kroki rozszerzyły źrenice
Wszystko było świeże, jak po kąpieli,
jeszcze przed dotykiem godzin.
Wskazówki nieśpiesznie
pochylały się nad uchem
i szeptały prawdę —
aseksualną,
jak twoje kapcie z piętą.
Komentarze (18)
🙂dla mnie na 5
Dziękuję
A przy okazji pytanie, dlaczego nie wrzucasz swoich tekstów jako poezję tylko jako prozę. Masz bardzo wyrazisty i spójny rozpoznawalny styl.
Absens może nie zwróciłam uwagi. Dzięki 🙂
No, fajne.
Dziękuję
No i cham się trafił.
Dlaczego?
Dlatego że kobieta w twoim wierszu jest na drugim planie. Emocje mężczyzny są górnolotne och jakiś rozmazany chłopiec rozmarzony drga pomiędzy dotykiem a lekkością poranka. A tu nagle jego a może wydaje mu się że jego kobieta ubrała te wygodne ale okropne stare filcowe kapciuchy. I tak mi zaburzyła rzeczywistość aż wiersz napisał o jak dostał pierwsze oklaski 🙂🤪był nadal w swoim wierszyku ale jak dostał jakby liścia ogarnęło go przeogromne zdziwienie że ktoś się czepia wiersza
Pytanie było do Aisak, a jeśli chodzi o Twój komentarz, to tak to o zaburzeniu oczekiwań z rzeczywistością, ale chyba za bardzo wszyscy spinacie mnie jako mnie z podmiotem lirycznym.
I chyba mi się nikt nie czepiał wiersza, przynajmniej nie zauważyłem. Pozdrawiam
Absens,
Wybacz, ale komentarz Marzeny rozebrał wiersz do naga i nie był to podniecający striptiz :D.
A tak serio... codzienność bywa aseksualna. I dopóki "bywa" a nie "jest" to bardzo dobrze.
Marzena go po prostu dobrze zinterpretowała, i bardzo dobrze
Idzie Grześ przez wieś
I literki niesie, a z nich się wierszyki sypią tuż za Grzesiem
Absens
Haha 😄 9
Dla mnie Grzes to majstersztyk.
Nawet ma momenty
Mnie to słowo aseksualną mierzi
Dlaczego? , to kluczowe słowo w tym tekście, masz propozycje jakim można je zastąpić?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania