kapei
nie umiemy dzisiaj w szczerość, a nie chcemy.
bez niej jak po sznurku, zdobyczne kilogramy
z ust do ust.
więc tyjemy. i jemy.
tylko nie mów, że nie rozumiesz, kiedy czekasz.
później oddajesz. i jesz.
uczta za ucztą, aż nie mieszczą się w ramach. pękają
rany na języku. do krzyku.
bo jest dobrze, kiedy nie umiemy już w szczerość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania