Wyszłabyś ze swoją PeeLką i jej facetem gdzieś na zewnątrz, bo się zaraz uduszą (wzajemnie?) w tym zamknięciu. Nie mówię, że od razu na pomost nad jeziorem, ale może chociaż po Parku Skaryszewskim by połazili. Jakieś lody, gofry... Ławeczka nad Jeziorkiem Kamionkowskim...
Grisza, właśnie jestem nad jeziorkiem... bo wreszcie urlop.
A wierszyk, to taka bzdurka po przeczytaniu komentarzy, bo akurat padało... trzymaj się cieplutko i nie wymyślaj na jedną nutę... xD
Komentarze (6)
Wyszłabyś ze swoją PeeLką i jej facetem gdzieś na zewnątrz, bo się zaraz uduszą (wzajemnie?) w tym zamknięciu. Nie mówię, że od razu na pomost nad jeziorem, ale może chociaż po Parku Skaryszewskim by połazili. Jakieś lody, gofry... Ławeczka nad Jeziorkiem Kamionkowskim...
Grisza, właśnie jestem nad jeziorkiem... bo wreszcie urlop.
A wierszyk, to taka bzdurka po przeczytaniu komentarzy, bo akurat padało... trzymaj się cieplutko i nie wymyślaj na jedną nutę... xD
W końcu urlop, udanego życzę 👌
I niech będzie...
Odpoczywam, a to najważniejsze... dzięki
Język najbardziej ranię milczeniem,
kiedy milczenie staje się moim językiem.
Więc będę o tym milczał — nieszczerze.
Lubię Twoje myśli.
A ja lubię Twoje uduchowienie, coraz mniej ludzi je posiada...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania