Kaprawe złoto
Korzenie zwierciadła
Pomiędzy nimi jaźń
Złote oczęta wiszą
Węgielny widzą kwarc
Za tobą huczy burza
A wiatr jej niesie wrzask
Klepsydra przewrócona
Nie sypie się z niej czas
Kącikiem ustek szarych
Podnosisz z pyłu twarz
Ten popiół to jest złoto
Kaprawy to jest głaz
Komentarze (11)
Całkiem fajny wiersz, zapis mozna by zmienić, żeby nie był to taki klocek i małe litery lepiej... to są szczegóły jednak.
Dzięki Maurycy, mi się nie chciało w budowę bawić tym razem, gdyby był dłuższy... to można by, ale jak jest, tak niech będzie
Ale zastanawiam się, czy by nie podzielić tych wersów, bo jak widzisz są zbite z dwóch elementów
Co teraz myślisz?
Szigo faktycznie lepiej. To co Adam T , ja też zauważyłem, mnie to aż tak nie razi, ale zmiana tych szczegółów tylko podniesie jakość Twojego wiersza.
"Złote oczęta wiszą" gdybyś zmienił to na
"Jego oczy wiszą" tu nawiązuje do zwierciadeł, lub wypolerowanego pomnika np, ale mógłbyś pokombinować jeszcze jakoś po swojemu.
"Za nami biega bura"- proponuje
"Naszym śladem burza"
Oczywiście mozesz zmienić jeśli chcesz, i jak chcesz. Jeśli uznasz, że ma tak zostać, to to w końcu Twój tekst:)
Obczaj jak by to Ci wyglądało jakbyś zmienił. Moim zdaniem wiersz nabrałby charakteru. Pozdro
Maurycy Lesniewski dobra jakieś zmiany poczyniłem, ale "żółte oczka wiszą" zostaje. Dzięki za pomysły :D
Szigo spoko, twój wiersz. Mi sie tak czy siak podoba.
Złote oczęta? Wiszą? Biega burza? Nie ogarniam. Pozdrawiam.
złote oczęta - martwo patrząca osoba, oczęta wiszą - po prostu wzrok jest przyczepiony do czegoś czyli się na coś gapi przez dłuższą chwilę, biega burza - ruch świata za sobą
Również pozdrawiam
Szigo, ok, wyjaśniłeś, ale chciałem Ci tylko pokazać, że bardzo niefortunnych słów użyłeś, bardziej groteskowych, niż poważnych, chyba że o groteskę chodziło. To też tego nie ogarnąłem :((
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania