Poprzednie części: Kapryśne lato
kapryśne lato
lubię kresy wschodni zaśpiew
wywczas pod brzemiennym niebem
bez kaca po bimbrze
idącym w nogi mężczyzn
kobietom w zabliźnioną miłość
za życie i wiersze na zeszyt
lubię kresy wschodni zaśpiew
wywczas pod brzemiennym niebem
bez kaca po bimbrze
idącym w nogi mężczyzn
kobietom w zabliźnioną miłość
za życie i wiersze na zeszyt
Komentarze (8)
A, ty to repatryiant jesteś, zapewne z Buczaczy , a teraz Zgorzelec i z Bąkiewiczem pilnujesz zachodniej granicy.
Ładnie, nostalgicznie... podoba mi się tęsknota za korzeniami
dzięki
Przekwitające niebo???? Niebo może przekwitać? Może jak kobieta, najpierw rozkwita staje się płodna i ma okres a później skóra się marszczy, włosy siwieją. Biedne niebo, teraz będę miała skrzywiony obraz. A tak kochałam zachody słońca na tle przepełnionego kolorami nieba. Albo poranki, kiedy to niebo wypełnia błękit. Poezja zbyt mocno zniekształca rzeczywistość. Chyba wezmę coś na uspokojenie:)))
Piękny i dojrzały wiersz. Oszczędny w słowach, a przy tym dotykający wielu emocji. Chyba już lepiej rozumiem co mi chciałeś przekazać w swoich komentarzach.
dzięki
tak oszczędność poprzez dobór słów może pogłębiać, poszerzać przekaz
Grain masz rację. Spróbuję, może z czasem i mi się uda.
Roma na pewno się uda
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania